Jak donosi Fakt, postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Katarzyny K.–H. zostało umorzone w listopadzie 2017 r.

Przypomnijmy, we wrześniu 2016 r. w łódzkim centrum handlowym Manufaktura ochrona zatrzymała 60-letnią Katarzynę K.-H.  po wcześniejszej jej obserwacji. Kobiecie zarzucono próbę kradzieży spodni wartych 129,90 zł. Wezwana na miejsce policja próbowała ukarać ją mandatem w wysokości 200 zł, ale wtedy zatrzymana zasłoniła się immunitetem sędziowskim, który jej przysługuje jako sędzi w stanie spoczynku.

Informacja o zajściu trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. To w tej apelacji,  w Sądzie Okręgowym w Łodzi, Katarzyna K.-H. orzekała przed przejściem na sędziowską emeryturę.

Zgodnie z prawem także po przejściu w stan spoczynku sędzia jest obowiązany dochować godności sędziego. Dlatego wobec kobiety zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Byłej sędzi groziło nawet pozbawianie prawa do stanu spoczynku i uposażenia z tym związanego - około 9 tys. zł brutto.

W styczniu 2017 r. rzecznik dyscyplinarny postawił Katarzynie K.-H. zarzut rażącego naruszenia prawa. Jednak nie zostanie ona ukarana, gdyż  sąd dyscyplinarny w Lublinie umorzył prowadzone wobec niej postępowanie.

- Postępowanie umorzono z uwagi na zaistnienie tych samych okoliczności, które w dniu 22 lutego 2005 r. spowodowały przejście pani sędzi w stan spoczynku – powiedział dziennikowi sędzia Piotr Feliniak, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Łodzi.

O co chodzi? Jak dowiedział się Fakt, sędzia Katarzyna K.–H. od 1987 roku orzekała w wydziałach karnych Sądów Rejonowych w Łodzi i Zgierzu oraz w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Prowadziła między innymi poważne sprawy karne.

– W związku z pełnieniem służby sędziowskiej doszło u niej do załamania nerwowego. W dniu 22 lutego 2005 roku pani sędzia przeszła w stan spoczynku w związku ze stanem zdrowia uniemożliwiającym jej orzekanie – wyjaśnia Monika Pawłowska – Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi.