Siedzibą Sądu Najwyższego był zawsze jeden gmach – napisano w uchwale, przypominając lokalizację siedzib SN od 1917 r.

Czytaj także: Wszyscy sędziowie mają orzekać w SN. I starzy, i nowi - orzeczenie Izby Dyscyplinarnej SN

Zdaniem zgromadzenia ulokowanie SN przy historycznym placu warszawskim nie było przypadkowe – miało nawiązywać do tradycji sądowniczych i przedwojennej siedziby SN w pałacu Krasińskich oraz stanowić widoczny symbol przejęcia sukcesji tradycji ustrojowej i orzeczniczej przedwojennego SN przez powołany na nowo po 1989 r. Sąd Najwyższy.

Zgromadzenie przypomina także, że zgodnie z regulaminem SN działalność orzecznicza SN sprawowana jest na rozprawach i posiedzeniach, a te odbywają się wyłącznie w salach rozpraw i salach posiedzeń w budynku będącym siedzibą SN.

Zgromadzenie sędziów SN orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdza, że przepisy regulaminu SN, ponadstuletnia tradycja najwyższego organu sądowniczego Rzeczypospolitej, a nade wszystko jego powaga wymagają, aby wszystkie izby SN mieściły się w gmachu przy placu Krasińskich.

Zgromadzenie sprzeciwiło się „rozproszeniu" SN i lokowaniu jego poszczególnych izb w innych budynkach. Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf zapowiadała, że konieczne będzie przeniesienie jednej z izb SN poza główną siedzibę, prawdopodobnie do budynku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga przy ulicy Ciasnej.