Rz: Nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa to odwet za to, że Rada jest niepokorna?
Waldemar Żurek: Tak to wygląda. Dostaliśmy jasny komunikat od jednego z posłów PiS po spotkaniu z Komisją Wenecką. Daliśmy też wyraźny sygnał, co myślimy o konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego, i mamy za to zostać ukarani.
Ograniczenie kadencji do jednej i wygaszenie obecnej to sposób na zamknięcie Radzie ust?
Tak. Zrywa się ciągłość organu i narusza wprost konstytucję. Ta nadała Radzie szczególną rolę. Ma ona stać na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Wygaszenie jej teraz jest wbrew prawu. Instytucja umrze. Nawet jeśli po jakimś czasie powoła się nową, nie ma gwarancji, że po kilku miesiącach znów zwykłą ustawą nie wymieni się jej składu.
Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, wspomniał, że w środowisku od dawna mówiło się o niezdrowej sytuacji wokół Rady. Zaledwie dwóch sędziów z rejonu na 25 lat działania KRS to, sam pan przyzna, mało.