Reklama

Leszek Kieliszewski: Wszyscy inwestorzy są sobie równi, ale niektórzy mają być równiejsi

Opłata za wczesny dostęp do informacji cenotwórczych to już nie patologia. To szaleństwo.
Opłata za wczesny dostęp do informacji cenotwórczych to już nie patologia. To szaleństwo.

Opłata za wczesny dostęp do informacji cenotwórczych to już nie patologia. To szaleństwo.

Foto: Adobe Stock

Spółki notowane na giełdach papierów wartościowych nazywane są publicznymi zasadniczo z jednego powodu – wszyscy inwestorzy, niezależnie od tego, czy posiadają jedną akcję, czy pakiet kontrolny mają równy dostęp do informacji. Prawo rynku kapitałowego nie faworyzuje nikogo, pilnując równego, a więc nieuprzywilejowanego dostępu do informacji. Tu przewaga informacyjna daje przewagę ekonomiczną. To pryncypia, ale wytrawny biznesmen, inwestor i miliarder, a jednocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił na handlu informacjami zarabiać. Cena za wczesny, a więc uprzywilejowany dostęp do informacji w postaci jego cenotwórczych tweetów ma wynieść dla subskrybentów 100 000 dol.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama