Takich wyroków są dziesiątki i wiele osób chciałoby z nich skorzystać tak jak pozwana w sprawie gospodarczej o nieco ponad 100 tys. zł, która na podstawie zeszłorocznego nieopublikowanego wyrok TK chce wznowić niekorzystne dla niej postępowanie, w którym sąd nie udzielił jej zwolnienia z opłaty sądowej od apelacji, a jej zażalenie na to oddalił jako niedopuszczalne przez prawo.

Minęły trzy lata i wystąpiła o wznowienie postępowania na tej podstawie, że w wyroku z 8 maja 2024 r. TK uznał za niekonstytucyjny przepis, w którym uniemożliwiał zaskarżanie postanowień oddalających wniosek o zwolnienie od opłaty sądowej od apelacji wydanych przez sąd drugiej instancji.

Druga strona, jak to zwykle bywa, była przeciwna wznowieniu postępowania, bo w składzie orzekającym TK był tzw. sędzia dubler, a w chwili wystąpienia pozwanej o wznowienie postępowania wyrok TK nie był i nadal nie jest opublikowany, więc jakby go nie było i nie ma podstaw do wznowienia postępowania.

Czy publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest niezbędna, by wywoływał on skutki?

Sąd pytający przytoczył różne stanowiska w tej kwestii, w tym na rzecz umożliwienia zastosowania owego orzeczenia TK. Po pierwsze, że ogłoszony w sali rozpraw wyrok TK mimo braku publikacji w Dzienniku Ustaw wywołuje skutki prawne i musi być bezwzględnie stosowany przez wszystkie osoby oraz organy władzy wykonawczej i sądowniczej, które są zobowiązane do jego wdrażania. Co się zaś tyczy konkretnej sprawy, w której wyrok TK ma być zastosowany, to kluczowym kryterium jest to, czy w wyroku TK jest stanowcze stwierdzenie o niekonstytucyjności określonego przepisu.

Czytaj więcej

Sędzia Stanisław Biernat: To nie prezydent kształtuje skład personalny TK

Czyli sama publikacja wyroku, nic jej nie ujmując, na drugorzędne znaczenie – to już mój wniosek. Tym bardziej, że TK wielokrotnie wskazywał w swych orzeczeniach, że obowiązują one od chwili ich ogłoszenia bez czekania na ich publikację, która jednak powinna być niezwłoczna.

Ta sprawa pokazuje wagę pytań prawnych i sędziowskich odpowiedzi. Miejmy nadzieję, że w obecnym rozgardiaszu konstytucyjnym sędziowie będą rozsądnie odsiewać kwestie techniczne od sedna wymiaru sprawiedliwości.