W ubiegłotygodniowym tekście dzieliłem się wrażeniami z pracy w ministerialnej komisji, mającej wybrać kandydata na dyrektora szkoły sędziów i prokuratorów. Temat szkoły (szeroko pojętej) jakoś nie chce mnie opuścić. Wróciłem właśnie z katowickiego kina, w którym obejrzałem kolejny ważny film. Film o szkole.
Niemiecki „Pokój nauczycielski” słusznie docenili krytycy – uzyskał nominację do Oscara i zgarnął kilka europejskich trofeów. Sięgnąłem głębiej w przestrzeń internetu. Czytałem o tym, jak grająca główną rolę Leonie Benesch wspominała pokazy filmu w Niemczech, zauważając ciekawą prawidłowość.