Z decyzji Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, która wchodzi w życie 26 maja, skorzysta w ciągu najbliższego roku ponad 180 tysięcy osób. W kolejnych latach – około 55 tys. osób rocznie. Według Leona Rodrigueza, dyrektora amerykańskiego urzędu imigracyjnego – U.S. Citizenship and Immigration Services (USCIS) zmiana ułatwi amerykańskim firmom technologicznym rekrutowanie najlepszych specjalistów, którzy w innym wypadku opuściliby USA i wyjechali do kraju, gdzie także ich współmałżonek miałby prawo do zatrudnienia.
Wizy H-1B wydawane są naukowcom i profesjonalistom najczęściej na okres trzech lat, z możliwością przedłużenia o kolejne trzy. Cieszą się dużą popularnością, ponieważ ich posiadanie umożliwia jednocześnie rozpoczęcie procedury starania się o stały pobyt w USA, uzyskania tzw. zielonej karty a w kilkuletniej perspektywie – amerykańskiego obywatelstwa. Małżonkom posiadaczy H-1B przysługują wizy H-4B, ale do tej pory nie pozwalały one na podjęcie legalnej pracy.
Za zmianami w prawie imigracyjnym, pozwalającymi na łatwiejszą rekrutację zagranicznych specjalistów, w tym obcokrajowców opuszczających amerykańskie uczelnie, od lat lobbują szefowie największych spółek z Doliny Krzemowej. Głos w tej sprawie zabrali między innymi dyrektorzy: Facebooka Mark Zuckerberg, Apple – Tim Cook, czy Yahoo – Marissa Mayer. Brak prawa do pracy dla życiowego partnera zniechęcał do pozostania w USA zwłaszcza te pary, w ktorych oboje małżonków posiadało podobne wykształcenie i zainteresowania zawodowe.
Wchodzące w życie przepisy są częścią większych zmian w przepisach ogłoszonych w listopadzie ubr. przez prezydenta Baracka Obamę. Część z nich, przewidująca ochronę przed deportacją dla ponad 4 milionów nielegalnych imigrantów, została tymczasowo zablokowana przez 26 stanów, które złożyły skargę w sądzie federalnym w Teksasie.
Z wiz H-1B korzysta sporo Polaków – twierdzą polonijni prawnicy imigracyjni, ale nie na tyle, aby obywatele RP znaleźli się w czołówce listy krajów-beneficjentów programu. Kongres ograniczył ich liczbę do 65 tys. rocznie, ale ustanowił jednocześnie wiele wyjątków pozwalających na ominięcie ustawowych limitów. Dzięki temu wizy H-1B otrzymuje rocznie ponad 100 tysięcy osób. Najliczniejszymi odbiorcami H-1B są obywatele Indii. W 2012 roku (ostatne dostępne dane) udało im się zgarnąć ponad 60 proc. całej puli wiz. Kolejne na liście były Chiny (7,6 proc.), Kanada, (3,0 proc.), Filipiny (2,0 proc.), Korea Południowa (1,7 proc.), Wielka Brytania (1,3 proc.), Meksyk (1,2 proc.) i Japonia (1,0). Polska ujmowana jest w statystyce USCIS w rubryce "pozostałe kraje" obejmujące 11 proc. wizowej puli.