Spowolnienie zajrzało w oczy specjalistom i menedżerom

Kurcząca się liczba ofert pracy i mniej optymistyczna ocena własnej sytuacji zawodowej sprawiły, że specjaliści i menedżerowie są teraz mniej chętni do zmiany pracodawcy niż przed rokiem. Mają też mniejsze oczekiwania finansowe.

Publikacja: 16.10.2023 03:00

Spowolnienie zajrzało w oczy specjalistom i menedżerom

Foto: Adobe Stock

Średnio po cztery oferty pracy dostali w ciągu ostatniego roku specjaliści i menedżerowie objęci badaniem firmy rekrutacyjnej Antal. To dwukrotnie mniej niż rok wcześniej, gdy otrzymywali średnio po osiem zaproszeń do udziału w procesach rekrutacji – zwraca uwagę raport Antala dotyczący aktywności specjalistów i menedżerów na rynku pracy, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Raport omawia wyniki badania, które latem tego roku objęło 1022 przedstawicieli tej grupy i potwierdziło wyraźne spowolnienie w rekrutacji. W tym zmierzch dwuletniej hossy na rynku pracy w IT.

Czas równowagi

Wprawdzie nowe technologie nadal zapewniają największy wybór ofert zatrudnienia, ale uczestniczący w badaniu specjaliści i menedżerowie IT dostawali w ostatnich miesiącach średnio ponad dwukrotnie mniej zaproszeń od łowców głów niż rok wcześniej. Gorszą koniunkturę widać zresztą we wszystkich specjalizacjach. Najmniej w marketingu, gdzie przeciętna liczba ofert utrzymała się na ubiegłorocznym poziomie (pięć), a najbardziej w administracji, gdzie spadła z 12 do dwóch. W pozostałych obszarach nastąpiły dwu-, trzykrotne spadki.

Jak ocenia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Artur Skiba, prezes Antala, po okresie postpandemicznej gorączki z bardzo silnym rynkiem kandydata, któremu towarzyszyły wygórowane oczekiwania finansowe, rynek pracy powrócił do normalności, czyli do równowagi między pracodawcami i pracownikami.

Czytaj więcej

Większość Polaków zarabia dużo poniżej średniej. Jedna branża mocno odstaje

Uczestnicy badania z mniejszym optymizmem niż przed rokiem oceniają swoją sytuacją zawodową: do 35 proc. spadł odsetek specjalistów i menedżerów, którzy od lata zeszłego roku odczuli poprawę tej sytuacji (wobec 42 proc. rok wcześniej). W tej grupie tylko 13 proc. badanych mówi o znaczącej poprawie – najmniej od trzech lat. Wpływa na to realna stagnacja płac.

Co prawda prawie siedmiu na dziesięciu uczestników badania otrzymało w ciągu ostatnich 12 miesięcy podwyżkę wynagrodzenia, ale zwykle była ona niższa niż przed rokiem i często nie dorównywała wzrostowi inflacji. Do 8 proc. z 16 proc. przed rokiem zmniejszył się udział specjalistów i menedżerów, którzy mogli się pochwalić podwyżką o ponad 20 proc. Powiększyła się z kolei (do jednej czwartej) grupa tych, których płaca wzrosła co najwyżej o 5 proc.

Opłacalna zmiana

Jak zwraca uwagę Sebastian Sala, dyrektor w Antalu, zdecydowanie częściej poprawę sytuacji zawodowej odczuwają osoby, które zmieniały zatrudnienie, niż te, które pracują u tego samego pracodawcy. Wśród specjalistów i menedżerów, którzy w ostatnim roku zmienili pracę, ponad połowa mówi o poprawie, a wśród tych, którzy ostatnie trzy lata spędzili w tej samej firmie – tylko 29 proc.

Poczucie stagnacji albo wręcz pogorszenia sytuacji zawodowej (27 proc. badanych nie dostało podwyżki, a płace 4 proc. spadły) powinno skłaniać do zmiany pracodawcy. I pewnie by skłoniło, gdyby nie spowolnienie w gospodarce, silna niepewność i kryzysowe nastroje w części branż.

Niepewność, która w firmach ogranicza inwestycje i rekrutacje nowych pracowników, zmniejsza też gotowość do zmiany pracodawcy. Widać to też w badaniu Antala; prawie dwukrotnie (do 16 proc.) wzrósł w tym roku odsetek specjalistów i menedżerów, którzy zdecydowanie nie są zainteresowani zmianą, ignorując zaproszenia rekruterów. Wyraźnie spadł (do 31 proc.) udział osób aktywnie szukających nowego pracodawcy.

Zdaniem Artura Skiby ten spadek chęci do zmiany pracy też można uznać za przejaw normalności. –Sytuacja, gdy ludzie co kilka miesięcy zmieniają pracodawcę, nie jest dobra dla nikogo. Nie ma wtedy mowy o wysokiej jakości pracy – tłumaczy prezes Antala.

Ważna elastyczność

Artur Skiba zwraca też uwagę na widoczne nadal efekty pandemii. Wśród nich jest wzrost oczekiwań pozafinansowych kandydatów w kwestii work-life balance i wellbeingu (dobrostanu), w tym podejścia do elastyczności pracy, a także do pracy zdalnej i hybrydowej. Jak jednak zauważa szef Antala, w miarę upływu czasu praca zdalna nieco traci na ważności.

Widać to w tegorocznym badaniu Antala: możliwość pracy zdalnej spadła na czwarte miejsce (z drugiego w zeszłym roku) wśród czynników, które decydują o atrakcyjności oferty pracy. O ile w 2022 roku była ona istotna dla ponad połowy badanych specjalistów i menedżerów, teraz zrównała się z elastycznymi godzinami pracy. Oczekuje jej czterech na dziesięciu badanych.

– Możliwość pracy zdalnej jest bardzo ceniona w obecnym miejscu pracy, lecz przy zmianie pracodawcy znaczenie tego czynnika nieco maleje. I będzie malało, bo w specjalizacjach, w których ważna jest interakcja między ludźmi, stopniowo nasila się powrót do biur – ocenia szef Antala.

Zmianę podejścia potwierdza także rosnące od trzech lat znaczenie dogodnej lokalizacji i dobrej komunikacji ułatwiającej dojazd do firmy. W tegorocznym badaniu było to ważne dla 57 proc. specjalistów i menedżerów (wobec 52 proc. przed rokiem).

Ceniona stabilność

Od trzech lat rośnie też znaczenie płacy. W tym roku już 78 proc. specjalistów i menedżerów jako konieczny element oferty pracy wskazało wyższe od dotychczasowego wynagrodzenie. (O 2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej).

Jeszcze bardziej wzrosło znaczenie umowy o pracę, której oczekuje w ofercie 57 proc. badanych – o 5 pkt proc. więcej niż w ub.r. Zdaniem Michała Borkowskiego, menedżera regionalnego w Antalu, rośnie świadomość pracowników co do stabilności zatrudnienia i zabezpieczenia prawnego, jakie daje umowa o pracę. – Zapewnia ona pracownikom ochronę prawną, regularne wynagrodzenie, a także dostęp do świadczeń socjalnych i innych benefitów. W dobie niepewności i dynamicznych zmian na rynku pracy umowa o pracę staje się gwarantem pewnej stabilności i bezpieczeństwa zawodowego – tłumaczy Borkowski.

Badanie potwierdziło jednak, że tym, co najczęściej wpływa na decyzję specjalistów i menedżerów o zmianie pracy, są złe zarządzanie i zła atmosfera w dotychczasowej organizacji. Wyższe wynagrodzenie w nowej firmie znalazło się na trzecim miejscu.

Średnio po cztery oferty pracy dostali w ciągu ostatniego roku specjaliści i menedżerowie objęci badaniem firmy rekrutacyjnej Antal. To dwukrotnie mniej niż rok wcześniej, gdy otrzymywali średnio po osiem zaproszeń do udziału w procesach rekrutacji – zwraca uwagę raport Antala dotyczący aktywności specjalistów i menedżerów na rynku pracy, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Raport omawia wyniki badania, które latem tego roku objęło 1022 przedstawicieli tej grupy i potwierdziło wyraźne spowolnienie w rekrutacji. W tym zmierzch dwuletniej hossy na rynku pracy w IT.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek pracy
Emigracja zarobkowa coraz mniej kusi Polaków. Najniższy odsetek od pandemii
Rynek pracy
Ostra walka o dobre oferty pracy sezonowej. Kto może przebierać w pracownikach?
Rynek pracy
Bardziej niepokoi nas pensja niż konkurencja AI
Rynek pracy
Niemcy otwierają się na czterodniowy tydzień pracy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Rynek pracy
Nowy trend: wakacyjne oderwanie od pracy zamiast workation
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą