Ponad 361,3 tys. nowych ofert pracy pojawiło się w sierpniu na portalach rekrutacyjnych i w mediach społecznościowych w Polsce. To o 16,5 tysiąca ogłoszeń (5 proc.) więcej niż w poprzednim miesiącu – wynika z najnowszej udostępnionej „Rzeczpospolitej” analizy agencji zatrudnienia Adecco Group i Job Market Insights.

– To potwierdza, że nasz rynek pracy w dalszym ciągu dość skutecznie stara się opierać kryzysowi – komentuje Katarzyna Zimińska, menedżer w Adecco Group.

Nie tylko analiza Adecco Group, ale także raport firm Grant Thornton i Element oraz dane z urzędów pracy wskazują, że w sierpniu został przełamany widoczny od końca marca spadkowy trend na portalach pracy. Według raportu Grant Thornton na 50 największych portalach ukazało się w sierpniu niemal 316 tys. nowych ogłoszeń. Wprawdzie było ich nieco mniej niż rok wcześniej (gdy rynek pracy szybko rósł na fali odbicia po pandemii), lecz w porównaniu z lipcem tego roku nastąpił tu prawie 10-proc. wzrost.

Wakaty w edukacji

Jak zaznaczają eksperci Grant Thornton, polski rynek pracy okazuje się zaskakująco odporny na zawirowania gospodarcze ostatnich miesięcy i nie widać na nim oznak twardego lądowania. – Pewne spowolnienie procesu tworzenia nowych miejsc pracy jest wyraźne, ale to raczej drobna korekta niż prawdziwy kryzys – ocenia Monika Smolewicz, partner w Grant Thornton.

Tę odporność rynku pracy widać również w najnowszych danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Według nich w sierpniu, gdy bezrobocie rejestrowane utrzymało się na rekordowo niskim poziomie 4,9 proc., do urzędów pracy zgłoszono prawie 96 tys. ofert zatrudnienia, o niemal 7 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Polski rynek pracy wchłonął też tysiące uchodźców z Ukrainy, którzy przyjechali do nas po 24 lutego – ok. 370 tys. zostało już zatrudnionych. Według danych Adecco Group sierpniowe ożywienie w rekrutacji to m.in. zasługa nasilonej aktywności sektora edukacji, który przygotowywał się do nowego roku szkolnego przy dużym niedoborze nauczycieli. – Najwięcej ogłoszeń dotyczyło poszukiwania nauczycieli wychowania przedszkolnego oraz lektorów języka angielskiego – dodaje Zimińska.

Czytaj więcej

Czterodniowego tygodnia pracy w Polsce szybko nie zobaczymy

Nie słabnie też zapotrzebowanie na pracowników w branży IT, która, jak niedawno pisaliśmy, nie odczuwa hamowania widocznego na Zachodzie, w tym zwłaszcza w USA. Tymczasem w Polsce pracy w IT przybywa, zwłaszcza że przenoszone są do nas spółki i kontrakty ze Wschodu.

W gotowości na sezon

Jak przypomina Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z WNE UW, pomimo spowolnienia w gospodarce pierwsze półrocze przyniosło wzrost inwestycji w firmach, choć teraz są one głównie związane z próbą poprawy efektywności, w tym ograniczenia kosztów energii. Firmy inwestują w fotowoltaikę, automatyzację i cyfryzację, co zwiększa też zapotrzebowanie na pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami.

Według danych Adecco Group wyraźny, bo ok. 5-proc., wzrost liczby ofert pracy w skali miesiąca widać w budownictwie (gdzie firmy nadal wyrównują luki kadrowe po wojennym odpływie pracowników z Ukrainy). Po spadkach w czerwcu i w lipcu sierpień przyniósł też 9-proc. wzrost liczby ofert pracy w produkcji i to pomimo pogarszających się w ostatnich miesiącach odczytów PMI. Jak twierdzi Grzegorz Zembrzuski, dyrektor Outsourcingu Przemysłowego w Adecco Poland, chociaż kondycja gospodarki oraz kryzys energetyczny coraz wyraźniej wpływają na nastroje biznesu, to pracowników szukają teraz m.in. producenci żywności. Nie dość, że jesień to gorący sezon w przetwórstwie owoców i warzyw, to jeszcze wiele firm szykuje się już do zwiększonej produkcji na święta Bożego Narodzenia. – Firmy przygotowują się też na zwyżki cen produkcji, więc starają się z wyprzedzeniem zrobić jak największe zapasy i zapełnić magazyny – dodaje Zembrzuski.

Czytaj więcej

Plany firm dalece rozmijają się z oczekiwaniami pracowników

Wydrenowany rynek

Pomimo sierpniowego odbicia w rekrutacji online ekonomiści studzą nadzieje na rychły powrót boomu na rynku pracy, który zakończył się wraz z wybuchem wojny w Ukrainie i kryzysem energetycznym. Prof. Maria Drozdowicz-Bieć, ekonomistka z SGH, zauważa, że sierpniowy wzrost liczby ofert mógł być wywołany mocniejszym niż w lipcu sezonowym ożywieniem popytu na pracowników. Jednak w dłuższym okresie nie ma teraz podstaw, by firmy były skłonne zwiększać zatrudnienie.

Również Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ocenia, że przy mało optymistycznych perspektywach dla biznesu sierpniowe dane można raczej potraktować jako tymczasowe odchylenie trendu. Co prawda firmy nie redukują zatrudnienia (pamiętając niedawne trudności ze zdobyciem pracowników), lecz są ostrożne w jego zwiększaniu. W najbliższych miesiącach można się więc raczej spodziewać spadku aktywności rekrutacyjnej przedsiębiorstw. Zdaniem Kozłowskiego rynek pracy nie powinien jednak zareagować na kryzys energetyczny i recesję tak mocno jak na kryzys finansowy 2008 roku. Wzrost bezrobocia będą ograniczać problemy strukturalne, a konkretnie wydrenowana podaż pracy, której nie wyrównał napływ uchodźców z Ukrainy.

opinia dla „rzeczpospolitej”

Katarzyna Dębkowska

kierownik Zespołu Foresightu Gospodarczego w Polskim Instytucie Ekonomicznym

Wrześniowe badanie polskich przedsiębiorstw w ramach Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) realizowane przez PIE i BGK potwierdza, że spowolnienie gospodarcze widać już bardzo wyraźnie. Wśród przedsiębiorców przeważają nastroje negatywne. Ogólny wskaźnik MIK we wrześniu spadł o 4,5 pkt do 94,1 (poziom neutralny 100). Jednak w komponentach dotyczących wynagrodzeń i zatrudnienia pracowników poziomy wskaźnika są powyżej wartości neutralnej. W sytuacji, gdy wyzwaniem stojącym przed przedsiębiorcami jest ograniczanie kosztów funkcjonowania firm, najbardziej optymistyczne jest to, że firmy na razie nie minimalizują kosztów, nagminnie zwalniając pracowników lub obniżając im wynagrodzenia. Tylko 8 proc. badanych zwolniło pracowników, nieco więcej (11 proc.) planuje zwolnienia. ∑