Podwyżka płac i premia to najczęściej oczekiwane dziś świadczenia pracownicze. Pracodawcy zdają sobie z tego sprawę, ale niewielu zamierza spełniać te oczekiwania – wynika z udostępnionego „Rzeczpospolitej” najnowszego badania agencji zatrudnienia Personnel Service.

Prawie dwie trzecie z ponad tysiąca ankietowanych w drugiej połowie sierpnia br. pracowników wskazały, że najbardziej zależy im teraz na podwyżce. Ceniona – choć mniej niż stały wzrost zarobków – jest też premia. Wskazał ją co trzeci z badanych.

Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują inne benefity, bezpośrednio wspierające rosnące koszty życia: prawie co piąty pracownik chciałby, by firma dofinansowała koszty dojazdu do pracy, oferując np. dopłaty do paliwa. Jak zwracają uwagę autorzy badania, ten benefit jest szczególnie atrakcyjny dla mieszkańców wsi i małych miast, którzy często muszą organizować sobie dojazd do pracy na własną rękę.

Czytaj więcej

Specjaliści i menedżerowie wyruszyli na poszukiwanie nowej, lepszej pracy

Niewiele mniejsza grupa doceniłaby też rozbudowany pakiet opieki medycznej (16 proc.), a co ósmy wśród oczekiwanych świadczeń wskazał darmowe wyżywienie.

Jak komentuje Krzysztof Inglot, ekspert ds. rynku pracy i założyciel Personnel Service, galopująca inflacja sprawia, że pracownicy większy nacisk kładą obecnie na pieniądze i dodatki obniżające koszty życia. Tym bardziej że według wstępnych szacunków GUS w sierpniu ceny wzrosły aż o 16,1 proc., a drożały nie tylko nośniki energii, ale i taniejące zwykle latem owoce czy warzywa.

Ważne, ale mniej cenione przez pracowników są teraz tzw. miękkie benefity związane z organizacją pracy, tu na czoło listy wybija się czterodniowy tydzień pracy, traktowany na równi z rozbudowanym pakietem opieki medycznej.

Z kolei według sondażu, który na zlecenie Personnel Service objął w drugiej połowie sierpnia ponad 300 prezesów i członków zarządów firm, niewielka część z nich wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom pracowników. W ciągu najbliższego pół roku na pierwszym miejscu pojawiają się premie, które chce wypłacić 18 proc. firm. Natomiast podwyżkę płac przewiduje 13 proc. badanych. Na trzecim miejscu jest możliwość pracy zdalnej w wymiarze dwóch–trzech dni w tygodniu (11 proc. firm).

– Pracodawcy wiedzą, że benefity finansowe są najbardziej doceniane przez zatrudnionych, ale szukają alternatyw: jak dodatkowe dni wolne, praca zdalna, a nawet czterodniowy tydzień pracy – podkreśla Inglot.