Coraz częściej czujesz, że praca stała się przymusem, poświęcasz dla niej swój wolny czas, robisz więcej niż musisz a w dodatku ten zwiększony wysiłek nie daje ci satysfakcji, lecz głównie stres i coraz częściej bezsenne noce? Jeśli masz takie objawy to nie tylko możesz poczuć się częścią rosnącej na świecie grupy pracoholików, którzy w ten sierpniowy piątek obchodzą swój dzień. (Wielu z nich będzie zresztą tak zapracowanych, że nie znajdzie czasu na świętowanie).

Czytaj więcej

Teraz nie jest dobry czas na dokręcanie śruby pracownikom

Te objawy to także ostrzeżenie przed ryzykiem dalszego uzależnienia, któremu dzisiaj- jak nigdy wcześniej- sprzyjają nie tylko nowe technologie, ale dodatkowo, wysokie koszty życia. Te pierwsze pozwalają wielu osobom pracować niemal zawsze i niemal wszędzie a z kolei rosnące koszty dają świetny argument, by zaangażować się w niemal nieprzerwaną pracę.

Ulubieniec szefa

W dodatku, jak podkreśla dr med Bohdan Woronowicz, specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień, większość szefów lubi pracowników, którzy angażują się w pracę nawet kosztem życia prywatnego i rodziny. Nic więc dziwnego, że kandydaci do pracy niekiedy niemal z dumą przyznają się do pracoholizmu jako do swojej słabej strony, bo jest on utożsamiany z pozytywną gotowością poświęcania się dla pracy.

Niedawne badania określają udział osób dotkniętych nałogiem nadmiernej pracy na 27-30 proc. dzisiejszej populacji. W USA co drugi pracownik uważa się za pracoholika a w Wielkiej Brytanii- 40 proc. To może przesada, ale w sondażu z 2019 r. połowa amerykańskich pracowników przyznała, że pracują w trakcie przerwy na lunch a co piąty sprawdza po nocach służbowe maile. W Polsce, według badań CBOS, w 2019 r. około 11 proc. dorosłych zmagało się z pracoholizmem, czyli ponad 2,5 mln osób.

Czytaj więcej

Pracoholicy z pasją

Teraz, w erze pandemii i pracy zdalnej, która ułatwia pracę po godzinach ten odsetek może być większy, tym bardziej, że nasz czas się wydłużył. W tegorocznym badaniu firmy ADP, ponad jedna czwarta polskich pracowników przyznała, że pracują za darmo od 6 do 10 godzin tygodniowo. (W porównaniu z poprzednią edycją badania to niepokojący wzrost o ponad 6 pp.)

Z kolei, według danych OECD, w ubiegłym roku obowiązki zawodowe zajmowały statystycznemu polskiemu pracownikowi średnio 1830 godzin. To o 63 godziny więcej niż rok wcześniej i o 114 godzin więcej niż wynosi średnia w krajach OECD. W Europie wyprzedzają nas tylko Grecy.

Zestresowani i przemęczeni

Z badania Nationale-Nederlanden wynika, że coraz więcej pracowników narzeka na gorsze samopoczucie; 75 proc. Polaków odczuwa wzrost stresu w życiu codziennym, a 74 proc. pogorszenie zdrowia psychicznego. Dostrzegają to też pracodawcy; zdaniem 74 proc. przedstawicieli firm nasilony stres jest spowodowany przede wszystkim presją czasu a co drugi pracodawca upatruje problem w zwiększonej liczbie obowiązków.

Nic więc dziwnego, że w niedawnym badaniu firmy doradczej Human Power, aż 80 proc. z 2 tysięcy ankietowanych pracowników wskazało, że czują się zmęczeni a sześciu na dziesięciu odczuwa zmęczenie zaraz po przebudzeniu. Może to być poważny objaw pracoholizmu, który pogłębiając się ma coraz poważniejsze konsekwencje.

Czytaj więcej

Pracoholizm szkodzi nie tylko pracownikowi, ale i pracodawcy

Jak wyliczają psycholodzy, uzależnienie od pracy prowadzi do izolacji społecznej, zaburzeń snu, zaburzeń trawienia (co może przełożyć się na choroby autoimmunologiczne), nadciśnienia, napadów lękowych i wybuchów agresji. W rezultacie pracoholizm może zrujnować nie tylko osobiste, ale i zawodowe życie pracownika, bo kończy się nierzadko wypaleniem i depresją.

Dla firmy pracoholik też nie jest specjalną wartością. Praca ponad siły jest z czasem coraz mniej efektywna a perfekcjonista wiecznie niezadowolony z efektów pracy swojej i innych raczej nie poprawia atmosfery w zespole.

Stawiać sobie granice

– Badania pokazują, że duża ilość godzin spędzonych w pracy czy praca do późnych godzin wieczornych i w weekendy oraz funkcjonowanie pod wpływem ciągłego stresu bardzo obniża naszą kreatywność, efektywność działania i paradoksalnie wydłuża czas potrzebny do realizacji zadań – przypomina Małgorzata Czernecka, psycholog i szefowa Human Power.

Warto więc spróbować radzić sobie z pracoholizmem. Pomocne mogą tu być działające w Polsce do 2013 r. grupy anonimowych pracoholików. Przyda się psychoterapia, ale można też spróbować samemu zadbać o większą higienę pracy. - Pamiętajmy, aby nie przekraczać 40 godzinowego tygodnia pracy oraz stawiać jasne granice, oddzielając swoje życie prywatne od zawodowego. Mając do dyspozycji zespół, warto nauczyć się delegowania zadań, które odciążą naszą listę czynności do wykonania – radzi Czernecka.

Czytaj więcej

Stres i emocjonalne wypalenie biją w pracowników i firmy