Przedstawiciele organizacji pracodawców twierdzą, że wśród ich członków nie widać na razie oznak paniki ani gorączkowych przygotowań do piątej fali pandemii. Także agencje zatrudnienia nie notują zwiększonych w związku z pandemią zamówień na pracowników.

Czytaj więcej

Pracodawcy szykują się na walkę o pracowników. Większość będzie miała problemy

Coraz więcej firm wprowadza natomiast rozwiązania i procedury związane z podwyższonym reżimem sanitarnym. Zarząd T-Mobile przedłużył na kolejne tygodnie obowiązującą od listopada 2021 r. rekomendację pracy zdalnej tam, gdzie jest to możliwe. Jak ocenia Krzysztof Inglot, prezes agencji zatrudnienia Personnel Service, także zakłady produkcyjne zaostrzają procedury antycovidowe. Coraz częściej zdarzają się też, głównie z firm produkcyjnych, zamówienia składane ad hoc np. na 20–30 pracowników. Może to wskazywać na pilną potrzebę wypełnienia wakatów w związku z pandemią albo z nowymi kontraktami.

Renata Ostrowska, wicedyrektor sprzedaży w agencji zatrudnienia EWL Group, twierdzi, że chociaż agencja odnotowuje obecnie ogromny wzrost zapotrzebowania na pracowników zwłaszcza w sektorze automotive, branży spożywczej i logistyce, to nie ma to związku z pandemią.

Również Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), która zrzesza największe sieci handlowe, mówi, że na razie nie widać nasilenia absencji ani zwiększonego niedoboru pracowników. Szefowa POHiD zaznacza, że w utrzymaniu bezpieczeństwa zakupów i łagodzeniu problemów kadrowych pomaga przyspieszona automatyzacja sprzedaży – w sieciach należących do POHiD działa już ponad 8,5 tys. kas samoobsługowych.

– Na razie nie dostajemy z firm sygnałów o znacznie zwiększonej liczbie absencji pracowników – potwierdza Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan. Według niego pracodawcy, działając już niemal dwa lata w warunkach pandemii, musieli nauczyć się funkcjonować w stanie podwyższonej gotowości do kolejnej fali zachorowań. Firmy są przygotowane do zwiększonego udziału pracy zdalnej, korzystania z pracy tymczasowej i podwykonawców. Mają również przyjęte procedury bezpieczeństwa i zasady organizacji pracy pomagające ograniczyć transmisję wirusa w zakładach pracy, a także utrzymać ciągłość operacji przy mniejszej liczbie pracowników. Co więcej, w ostatnich latach firmy sporo zainwestowały w poprawę bezpieczeństwa sanitarnego swych pracowników i klientów. Renata Juszkiewicz przypomina, że firmy członkowskie POHiD zainwestowały ponad 400 mln zł w zabezpieczenie swoich sklepów.

Jak zaznacza Lisicki, obecne przygotowania firm mogą być niewystarczające. Problemem jest to, że przez prawie dwa lata nie wypracowano prawnych instrumentów ograniczania pandemią. Dopiero teraz ma szansę wejść w życie pozytywnie oceniony przez rząd projekt ustawy o weryfikacji covidowej, który pozwala pracodawcom żądać od pracownika wyniku testu na Covid-19 albo informacji o szczepieniu czy przebytej infekcji koronawirusa. – Ustawa może ułatwić walkę z pandemią w firmach, ale potrzebne jest większe zaangażowanie państwa w zapewnienie bezpieczeństwa w sferze publicznej – zaznacza Lisicki.

Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy, zwraca uwagę, że choć firmy będą korzystać z wypracowanych już rozwiązań walki z koronawirusem, to wyzwaniem może być prognozowana liczba osób zakażonych i przebywających na kwarantannie. Na te wyzwania nałożą się te wynikające z ogromnych zmian w związku z Polskim Ładem. – Jako pracodawcy będziemy wnioskować o abolicję naruszeń nowych przepisów – twierdzi Lorenc.