Zmiany klimatu przyczyniły się do zwiększenia śmiertelności ryb do rekordowych 16,7 proc. w tym roku - podał Norweski Instytut Weterynaryjny. - Ostania zimą była klasyczną burzą dla branży hodowców, jeśli chodzi o warunki działania - ocenił Philip Scrase, analityk fundacji Carnegie.
Norwegia jest największym ośrodkiem hodowli łososi atlantyckich, przypada na nią połowa światowego rynku, jej specjaliści liczyli na poprawę pogody latem po ciężkim półroczu, ale upały i coraz wyższa temperatura wody, zwiększają groźbę plagi morskich pluskiew. - Podawanie rybom szczepionek często stresuje je, stwarza zagrożenie dla ich dobrostanu, zmniejsza odporność na inne choroby- uwaga Alexander Aukner, analityk z banku DNB.
Chcąc chronić ryby duże firmy np. Leroy Seafoord testują specjalne klatki zanurzane głęboko, aby te pluskwy nie pasożytowały na łososiach. Niektórzy hodowcy trzymają młode ryby dłużej w basenach na lądzie, aby chronić je przed gorszą pogodą, ale nie zmniejszyło to śmiertelności ryb. W niektórych ośrodkach lądowych dopuszczono do zbyt wysokich temperatur, a to sprawiło nadmierny rozwój organów wewnętrznych łososi i gdy trafiały do morskich basenów, to padały — uważają Christian Olsen i Kristoffer Haugland z banku inwestycyjnego Arctic Securities.
Wymóg jakości zwiększył koszty
Eksport łososi stanowi ok. 2 proc. PKB Norwegii, w 2023 r. wyniósł 1,2 mln ton o wartości 11,2 mld dolarów - podała Norweską Rada Owoców Morza (NSC). Chcąc chronić dobre imię tego sektora władze zakażały eksportu zranionych ryb, bo uznały je za okazy niższej jakości. To zmusza hodowców do robienia z takich ryb produktów najwyższej jakości, filetów świeżych albo wędzonych, które wolno sprzedawać.
Przez tym zakazem sztuki niższej jakości trafiały po niższej cenie na rynki europejskie, teraz hodowcy muszą sprzedawać je z rabatem podmiotom zajmującym się ich przerobem. Firmy filetujące np. SalMar nie mogą poradzić sobie z większą ilością surowca, bo brakuje im pracowników. Największa na świecie firma Mowi i mniejsza Grieg Seafood starają się unowocześniać swe przetwórnie. A ceny spot łososia maleją, bo duża dostępność ryb najwyższej jakości zmniejsza ograniczenia w podaży - pisze Reuter.