O sprawie pisze serwis fakt.pl. Chodzi o wypowiedź do byłego naczelnego "Newsweeka Polska" w TOK FM:

Te wszystkie opowieści o tych biednych emerytach, o tych biednych 65-letnich staruszkach, którzy nie są w stanie pracować, to są dyrdymały po prostu. Ponieważ w Polsce statystycznie 65-letni Polak jest zdrowym koniem, który śmiało może pracować. I przestańmy biadolić i robić z siebie jakiś nieszczęśników, bo nie żyjemy w Somalii, biednym zakątku Azji tylko żyjemy w środku Europy, gdzie żyje się długo, dostatnio.

I zaznacza:

Na szczęście nie jestem politykiem i mogę mówić rzeczy, które mnie narażają opinii publicznej, ale mnie też interesują argumenty natury etycznej. Czy to jest w porządku, by 65-latków utrzymywali inni? Moim zdaniem to jest nie w porządku.

Fakt konfrontuje te "dane" z rzeczywistością:

Oficjalne statystyki Komisji Europejskiej alarmują, że aż 68 procent Polaków w tym wieku przewlekle choruje. (…) Według danych Naczelnej Rady Lekarskiej 40 procent osób w wieku 65–74 lata nie ma już żadnych zębów. Czy takie dane nie przemawiają do Maziarskiego? Możliwe, że nie, bo jeżeli pozostałe 60 procent ma wszystkie zęby, to statystycznie w tej grupie wiekowej każdy ma trochę ponad połowę uzębienia.

Najwyraźniej red. Maziarskiemu propaganda uderzyła do głowy i uwierzył, że Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Bo że o Polsce ma pojęcie niewielkie, to już wiedziliśmy, gdy dawał samolocik na krzyżu na okładkę "Newsweeka".