Na pytanie czy nie boi się Romana Giertycha i jego bliskości wobec PO, stwierdza:

Nie, nie boję się. Rozumiem, że on wypełnia tylko i wyłącznie obowiązki o charakterze adwokackim. Jest po prostu pełnomocnikiem Michała Tuska i to wszystko. Odnoszę wrażenie, że nadmiernie interpretowana jest rola Romana Giertycha i jego polityczna przyszłość. Nigdy o czymś takim nie było mowy.

I dodaje:

Tylko, że ten sam premier pytany przez dziennikarzy o Giertycha wykluczył jakiekolwiek podteksty polityczne wokół tej sprawy. Donald Tusk mówił, że wybrał Giertycha, bo jest świetnym specjalistą.

Zapytana o scenariusz w którym Giertych wraca do polityki zasilając szeregi Platrofmy, odpowiada:

Jest to taki scenariusz, że nawet sobie nie próbuję go wyobrażać. Za dobrą monetę biorę deklaracje samego mecenasa Giertycha, że odszedł z polityki i jest mu poza nią dobrze.

Pitera komentuje doniesienia o nowej roli Joanny Kluzik-Rostkowskiej:

Nie wiem jaka jest koncepcja takich planów, dla mnie jest to informacja nowa. Powiem tak, wiem, że w Ministerstwie Finansów brakuje sekretarza stanu. Jest to polityczne stanowisko, więc od jakiegoś czasu spodziewałam się, że ktoś się na nim pojawi. Różne nazwiska wokół krążyły, a Kluzik-Rostkowska była jedną z kandydatek.