Co łączy Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, Borysa Budkę, Zbigniewa Ziobrę i Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk? Surowe oceny ich zachowania w ostatnich dniach wynikające z badania IBRiS. Żadna z tych osób nie została dobrze oceniona przez więcej niż 15 proc. ankietowanych.
Jedna interpretacja narzuca się sama – trwające właśnie protesty nie służą dobrym ocenom zachowania establishmentu parlamentarnego. Trwający bunt, będący w dużej mierze buntem pokoleniowym, jest wobec większości liderów partyjnych bezlitosny. Owszem, jest wymierzony głównie w liderów partii rządzącej – wyniki Ziobry, Gowina i Kaczyńskiego są tu jasnym sygnałem. Tym bardziej że odsetek źle oceniających ich działania jest potężny. Nieźle wypada Władysław Kosiniak-Kamysz, który nigdy nie ulegał radykalnym ciągotom i to dziś procentuje. Tylko 15 proc. ankietowanych źle ocenia Hołownię, 20 proc. neutralnie. To może być sygnał, że Polacy sporą nadzieję pokładają w politykach nieutożsamianych jeszcze z establishmentem. Bez względu na to, czy chodzi o stronę prawą czy lewą.