Reklama

Michał Szułdrzyński: W poszukiwaniu kompromisu

Jeśli liderzy parlamentarnych ugrupowań nie znajdą drogi wyjścia z kryzysu, mogą zostać przezeń zmieceni. Wszyscy. Zarówno ci z prawicy, jak i z opozycji.
Andrzej Duda

Andrzej Duda

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Co łączy Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, Borysa Budkę, Zbigniewa Ziobrę i Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk? Surowe oceny ich zachowania w ostatnich dniach wynikające z badania IBRiS. Żadna z tych osób nie została dobrze oceniona przez więcej niż 15 proc. ankietowanych.

Jedna interpretacja narzuca się sama – trwające właśnie protesty nie służą dobrym ocenom zachowania establishmentu parlamentarnego. Trwający bunt, będący w dużej mierze buntem pokoleniowym, jest wobec większości liderów partyjnych bezlitosny. Owszem, jest wymierzony głównie w liderów partii rządzącej – wyniki Ziobry, Gowina i Kaczyńskiego są tu jasnym sygnałem. Tym bardziej że odsetek źle oceniających ich działania jest potężny. Nieźle wypada Władysław Kosiniak-Kamysz, który nigdy nie ulegał radykalnym ciągotom i to dziś procentuje. Tylko 15 proc. ankietowanych źle ocenia Hołownię, 20 proc. neutralnie. To może być sygnał, że Polacy sporą nadzieję pokładają w politykach nieutożsamianych jeszcze z establishmentem. Bez względu na to, czy chodzi o stronę prawą czy lewą.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama