Wołodymyr Zełenski zawiesił w obowiązkach szefa Służby Bezpieczeństwa
Ukrainy (SBU) Iwana Bakanowa i Irynę Wenedyktową, która od 2020 r. stoi
na czele Prokuratury Generalnej. Wygląda na to, że nie poradzili sobie z
serią pomyłek i zdrad w swoich resortach. Od wybuchu wojny wytoczono
ponad 650 spraw karnych dotyczących zdrady stanu i kolaboracji. Taką
liczbę podał sam Zełenski. Tylko na terenach okupowanych przez Rosjan –
jak mówił – pozostało ponad 60 prokuratorów i funkcjonariuszy SBU,
którzy teraz pracują dla Kremla.