Reklama

Rusłan Szoszyn: Nieudany eksperyment Zełenskiego

W Kijowie od początku wojny trwa polowanie na agentów Kremla. Okazało się, że jest ich niemało, i wygląda na to, że kierujący Służbą Bezpieczeństwa i prokuraturą nie poradzili sobie z tą sytuacją. Czy dlatego, że zabrakło im doświadczenia?
Rusłan Szoszyn: Nieudany eksperyment Zełenskiego

Foto: AFP

Reklama

Wołodymyr Zełenski zawiesił w obowiązkach szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Iwana Bakanowa i Irynę Wenedyktową, która od 2020 r. stoi na czele Prokuratury Generalnej. Wygląda na to, że nie poradzili sobie z serią pomyłek i zdrad w swoich resortach. Od wybuchu wojny wytoczono ponad 650 spraw karnych dotyczących zdrady stanu i kolaboracji. Taką liczbę podał sam Zełenski. Tylko na terenach okupowanych przez Rosjan – jak mówił – pozostało ponad 60 prokuratorów i funkcjonariuszy SBU, którzy teraz pracują dla Kremla.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama