Reklama

Bogusław Chrabota: Wizyta Xi w Stanach Zjednoczonych to marketing polityczny

Strategiczne współzawodnictwo Chin i Stanów Zjednoczonych się nie skończy, tylko nasili. Ale obaj liderzy potrzebują poprawy wizerunku. Stąd uśmiechy, uściski dłoni i cała ta gra pozorów. Żaden z ważnych problemów na linii Waszyngton-Pekin nie został rozwiązany.
Prezydenci Chin i USA, Xi Jinping i Donald Trump, spotkali się w Waszyngtonie

Prezydenci Chin i USA, Xi Jinping i Donald Trump, spotkali się w Waszyngtonie

Foto: PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Komentatorzy drugiego z czterech (w tym dwóch zapowiedzianych) spotkań Donalda Trumpa z przewodniczącym Xi Jinpingiem podkreślają ich ceremonialność i swoistą grę pozorów z obu stron. Paradoksalnie najważniejsze w relacjach USA–Chiny wydarzyło się przed szczytem. Po rozmowach z wicepremierem Chin He Lifengiem sekretarz skarbu USA Scott Bessent już w czwartek 24 września ogłosił porozumienie o przedłużeniu rozejmu handlowego między USA a Chinami o kolejne dwa miesiące. Po spotkaniach w Białym Domu wiadomo, że ten rozejm potrwa przynajmniej do 10 stycznia. Nikt z komentujących nie pisze o znaczącym przełomie. Liderzy rozmawiali o wszystkich najważniejszych sprawach, ale komunikaty są zdawkowe.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama