Dyżurny satyryk kraju od niedawna jest publicystą "Studia Opinii". Czyżby słynący z obrony wolności słowa i walki z "faszyzmem" portal polityczny chciał mieć w Senacie swojego przedstawiciela? Doprawdy - śmiechu warte?.
Dyżurny satyryk kraju od niedawna jest publicystą "Studia Opinii". Czyżby słynący z obrony wolności słowa i walki z "faszyzmem" portal polityczny chciał mieć w Senacie swojego przedstawiciela? Doprawdy - śmiechu warte?.
Katastrofa? Chyba za dużo powiedziane. Katastrofą byłoby, gdyby wskutek podziału Polski 2050 powstała grupa mogą...
Unijny program SAFE, z którego Polska ma otrzymać miliardy pożyczki na sfinansowanie dozbrojenia polskiej armii,...
Pierwsza dama Marta Nawrocka powinna być lepiej przygotowana przez swój zespół do wywiadu w TVN24, ale jak każda...
Celebryci przegrali wybory Kamali Harris. Tak jak Rafałowi Trzaskowskiemu nie pomógł Michał Żebrowski, Bad Bunny...