Reklama

Leszek Miller szefem klubu parlamentarnego SLD

Były premier pokonał trzema głosami Ryszarda Kalisza w wyborach na przewodniczącego klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Leszek Miller szefem klubu parlamentarnego SLD

Foto: W Sieci Opinii

Leszek Miller, chociaż kończył już kilka razy, wciąż skończyć nie może. W nagrodę za wytrwałość został szefem klubu SLD.

Krótko po wyborze nowy przewodniczący mówił:

Zrobię wszystko, żeby być szefem nie tylko tych, którzy na mnie głosowali, ale też tych, którzy oddali głos na mojego konkurenta. Dziękuję Ryszardowi Kaliszowi, miałem przed sobą polityka wielkiej klasy, zetrzeć się z nim na forum klubu było zaszczytem. Zamierzam poprosić Ryszarda Kalisza, żeby przyjął godność jednego z wiceprzewodniczących klubu.

Mówił też o wyborze nowego przywódcy całego Sojuszu:

Ja jestem za tym, żeby nowy szef SLD został wybrany w prawyborach w głosowaniu powszechnym. Ja nie będę ubiegał się o to stanowisko.

Reklama
Reklama

Ryszard Kalisz oceniał natomiast:

Jest przyjemnością przegrać z premierem, którego podpis jest na traktacie akcesyjnym z UE. Nasz klub jest klubem małym, ale klubem o wielkim potencjale merytorycznym. Klub który jest kwintesencją partii, będzie odgrywał bardzo dużą rolę zarówno w parlamencie, jak i całym życiu publicznym.

Panie Ryśku, pożyjemy, zobaczymy.

Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Nuklearna szarża przynosi Polsce szkody
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama