Zapytany o wtorkowy mecz z Rosją, odpowiada:
Niestety nie oglądałem. Mogę powiedzieć tylko jedną rzecz, że jesteśmy w grze i gratuluję tym zawodnikom, o których mówiłem, że są światowej klasy – czyli Błaszczykowskiemu czy Lewandowskiemu. Oni ciągną za sobą, promują jakichś Niemców, Francuzów czy przestępcę, a tak nie powinno być. (...) Skandalem jest, że Donald Tusk życząc tej drużynie wszystkiego najlepszego, mówił to również do Piszczka – zawodnika, który jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu za największe przestępstwo w sporcie – korupcję. Myśmy przelewali pot, żeby grać dla tych barw i by były one szanowane. Teraz są profanowane.
Tomaszewski dodaje:
Trzeba stawiać na naszych, zwłaszcza że mamy trzech zawodników światowej klasy – Szczęsnego, Lewandowskiego i Błaszczykowskiego. Ta trójka powinna pociągnąć Polaków. Przypomnę tylko, że Kazimierz Górski miał dwóch światowej klasy zawodników – Włodka Lubańskiego i Kazia Deynę. Tę dwójkę otoczył nami – przeciętniakami i stworzył zespół światowej klasy. Wolę z naszymi przegrać – bo będzie z tego jakaś korzyść, niż z nimi wygrać.
Poseł mówi o powodach, dla których jego zdaniem Donald Tusk kibicuje reprezentacji:
Na początku złożyłem gratulacje tym chłopcom, którzy są prawdziwymi Polakami. Ale beczkę miodu psuje łyżeczka dziegciu. Dla PZPN, który doprowadził polską piłkę na skraj przepaści, wynik jest sprawą życia i śmierci. Jeśli nie będzie wyniku, opinia publiczna ich zmiecie. Tak samo jest z rządem. Donald Tusk ściska rękę przestępcy i życzy farbowanym Polakom wszystkiego najlepszego po to, by te wszystkie przekręty związane z autostradami, stadionami przycichły. Jak będzie dobrze, to wiecie rozumiecie – będzie w porządku. Nie będzie, bo to wszystko trzeba będzie rozliczyć.