Błaszczak w Polsat News komentował wniosek Platformy Obywatelskiej o Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego:
Ja myślę, że decydują o tym wyborcy kto jest w Sejmie i nie powinna władza odbierać możliwości wyborcom, obywatelom, żeby decydowali kto nimi rządzi. Donaldowi Tuskowi chodzi o wyeliminowanie lidera opozycji z życia politycznego.
I dodał:
Takie jest marzenie Donalda Tuska, zresztą on powiedział wprost, ze nie wyobraża sobie urządzenia życia w jednym państwie z Jarosławem Kaczyńskim. Później nazywał PiS sektą, a więc teraz mamy kolejny etap z tego scenariusza.
Błaszczak zwracał również uwagę na to, że Trybunał Stanu ma charakter polityczny:
Proszę pamiętać o tym, że Trybunał Stanu to ciało polityczne, wybierany jest przez Sejm, a więc pewnie kolejna odsłona spektaklu politycznego. Ja myślę, że - jeszcze raz to podkreślę - opinia publiczna bardzo surowo oceni tych, którzy będą chcieli wprowadzać standardy zza wschodniej granicy. Tak się dzieje np. na Ukrainie. Julia Tymoszenko została wyeliminowana z możliwości kandydowania ze względów politycznych. Takie standardy są na Ukrainie, na Białorusi. To daleko odbiega od standardów zachodnich.