18 zatrzymanych. 48 przesłuchań. Podejrzenia o korupcje w przetargach dla MSWiA, zatrzymani ludzie na wysokich stanowiskach w GUS i MSZ. Afera korupcyjna w skali, jakiej nie było od lat. Czy tak poważny skandal wstrząśnie Polską?
Nie.
Okazuje się bowiem, że przeciętny internetowy zjadacz chleba, gdyby przespał cały poranek i obudził się dopiero po południu, w ogóle mógłby się o tej aferze nie dowiedzieć.
Oto bowiem, jak wyglądały czołówki największych internetowych portali o godzinie 17:30.
I tak na przykład TVN24 uznał, że ważniejsze są doniesienia dominikańskich mediów o tym, że podejrzewany o pedofilię abp Wesołowski zażywał narkotyki.
Aby przeczytać o aferze korupcyjnej, trzeba trochę mocniej zaangażować nadgarstek i sporo się naprzewijać, do 13. z kolei wiadomości w serwisie.
Podobny widok mamy również na portalu Gazeta.pl. Przy okazji można poćwiczyć bystrość wzroku i spróbować znaleźć informacje na temat afery w gąszczu innych, równie doniosłych sensacji (jak np.kontrowersyjna wypowiedź Tomasza Terlikowskiego).
W podobną grę możemy zagrać na największym polskim portalu - Onet.pl. To jednak może się okazać trudniejsze nawet niż znalezienie Wally'ego w popularnej serii kreskówek i zeszytów. Szczególnie, że informacji tej tam po prostu nie ma.
Ponieważ nie chcę zabierać więcej miejsca, ani robić dodatkowej reklamy naszym konkurentom, powiem tylko, że podobne krajobrazy znajdziemy na stronach głównych Wirtualnej Polski, Interii, oraz Natemat.pl.
Zaśpiewajmy zatem wspólnie: Nic się nie stało! Polacy, nic się nie stało!