W „Rzeczpospolitej” tytuł, który oddaje istotę tego, co widać gołym okiem: „PiS na wojnie z Unią”. Reakcja rządzącej partii - jak pisze Andrzej Stankiewicz - jest natomiast taka jak zawsze: „W MSZ zapadła decyzja, by rezolucję przedstawiać jako mieszanie się w wewnętrzne sprawy Polski (...) Podobnie jak w przypadku Komisji Weneckiej przedstawiciele władz podkreślają, że rezolucja jest niewiążąca”.
Na pytanie czym dla PiS tak naprawdę jest ta rezolucja, odpowiada Bogusław Chrabota w komentarzu „Rz”: „Klęska? Trudno zaprzeczyć, że całkowita”.
Anna Słojewska w korespondencji dla „Rz” z Brukseli „Europejska presja na PiS” podkreśla, że „autorzy rezolucji dokonali sporego wysiłku, by nie być oskarżonymi o ingerowanie w wewnętrzne sprawy Polski i skoncentrowali się wyłącznie na sprawie Trybunału Konstytucyjnego”.
„Dobra zmiana z żółtą kartką” pisze na ten sam temat „Gazeta Wyborcza” i zwraca uwagę, że rząd PiS marginalizuje Polskę w UE, co grozi utratą wpływu na decyzje podejmowane przez tę organizację.
Tomasz Krzyżak w „Rz” komentuje powrót do życia publicznego arcybiskupa Juliusza Paetza wskazując na winę biskupów, którzy „przymykali oko na działalność biskupa seniora i liczyli na jego wyczucie. A być może na to, że problem rozwiąże się w sposób naturalny. Sprawa ta przypomina ropiejący wrzód (...) Takich niedoleczonych wrzodów jest niestety w kościele sporo”.