"Sędziowie: nie dla zmian" informuje "Rzeczpospolita" na pierwszej stronie tekstem Tomasza Pietrygi: "Plany reformy „samorządu sędziowskiego” mogą doprowadzić do konfliktu większego niż o TK. „Wybór sędziów przez Sejm upolityczni organ, który zgodnie z konstytucją strzeże niezależności sądów i niezawisłości sędziów, a to jest zagrożeniem prawa obywatela do sądu” – tak w poniedziałek rządowe plany reformy Krajowej Rady Sądownictwa ocenili sami zainteresowani.

Ewa Usowicz w konkluzji komentarza zatytułowanego "Czy sędziowie dzielą się na pisowskich i resztę" pisze tak: "Główny problem leży jednak gdzie indziej. Nie w trybie wyboru sędziów do KRS przez Sejm, ale w podziale Rady na dwa zgromadzenia – „sędziowskie” i „polityczne” (w tym ostatnim będzie ośmiu polityków i dwoje sędziów). Teraz też w KRS zasiadają politycy, jednak wszelkie decyzje podejmują wspólnie z sędziami. Po zmianie kandydat na sędziego nie otrzyma pozytywnej opinii, jeśli „polityczna” część KRS się na to nie zgodzi. A o zgodę w relacjach politycy – sędziowie, niestety, coraz trudniej."

Problem reformy KRS bardzo szeroko omówiony został w dodatku "Rzecz o prawie", a także w "GW" ("PiS chce narzucić sędziom kaganiec") i "DGP" ("Sędziowie mówią "nie" proponowanym zmianom w KRS").

"Dziennik Gazeta Prawna" publikuje ranking 50 najbardziej wpływowych prawników. Na okładce wizerunki pierwszej piątki: 1. Jarosław Kaczyński, 2. Andrzej Duda, 3. Julia Przyłębska (ex aequo ze Zbigniewem Jędrzejewskim i Piotrem Pszczółkowskim), 4. Andrzej Rzepliński, 5. Robert N. (ex aequo z Grzegorzem Majewskim). Redakcja zastrzega, że "najbardziej wpływowych - uwaga: w dobrym i złym znaczeniu tego słowa". Stąd znalazł się w rankingu bohater wczorajszego dnia, zatrzymany przez CBA działający na polu warszawskiej reprywatyzacji adwokat z zakrytą twarzą Robert N.

Właśnie sprawa zatrzymań w związku ze stołeczną reprywatyzacją to najważniejszy temat dzisiejszej pierwszej strony "Gazety Wyborczej" ("Komu Działka, komu zarzut"). Dziennik przypomina, że aferę odkrył jako pierwszy w sierpniu ubiegłego roku. Szkoda, że od tego czasu Hanna Gronkiewicz-Waltz i warszawska PO nic z tym problemem nie zrobiła. W tym duchu utrzymany jest komentarz Zuzanny Dąbrowskiej "Rzeczpospolitej" pod znamiennym tytułem "Milczenie Platformie nie wystarczy". Nowy wątek do afery reprywatyzacyjnej dorzuca "Fakt", który twierdzi, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Rymar wywłaszczał mieszkańców warszawskiej Woli.

W "DGP" również o stolicy ale tym razem chodzi o reformę administracyjną, w ramach której PiS chce włączyć do aglomeracji okalające gminy - w ten sposób powstanie metropolia licząca ponad dwa miliony mieszkańców, czyli tytułowe "Wielkie księstwo warszawskie".

Bardzo ciekawe informacje z polskiego rynku pracy w "Rzeczpospolitej". "Kierowcy ciężarówek oraz spawacze otwierają listę 23 zawodów najbardziej zagrożonych w tym roku niedoborem kandydatów do pracy – wynika z analizy tworzonego dla resortu pracy Barometru Zawodów, do którego dotarła „Rzeczpospolita”. W porównaniu z 2016 r. wykaz wydłużył się o osiem specjalności. Ponad dwukrotnie (do siedmiu) skróciła się za to lista zawodów, w których najtrudniej o pracę. Tu prym wiodą... ekonomiści. "Nadwyżka ekonomistów występuje w tym roku we wszystkich 16 województwach Polski i w większości regionów są oni na czele zawodów, w których będzie teraz trudno o pracę".

Dziś IPN ma ogłosić wyniki ekspertyzy w sprawie autentyczności podpisów Lecha Wałęsy. W analizie Michała Szułdrzyńskiego "Kogo nie przekonają archiwa Kiszczaka" autor zauważa: "Większość historyków ma pogląd podobny do tego, jaki w poniedziałek wygłosił prezes IPN. – Lech Wałęsa zaangażował się w działalność w wolnych związkach zawodowych, potem został twórcą wielkiego strajku w Stoczni Gdańskiej, przywódcą wielomilionowej Solidarności, laureatem Nagrody Nobla. Jest symbolem polskich dążeń do wolności z lat 1980–1989 – mówił w poniedziałek dziennikarzom. I dodał: – Lech Wałęsa, jak każda postać historyczna, nie jest jednowymiarowy."

Intrygującym uzupełnieniem tekstu jest rozmowa z Pawłem Kowalem, który na pytanie, czy gen. Czesław Kiszczak triumfuje zza grobu, odpowiada: "W jakimś sensie tak. Kiszczak z podległymi mu instytucjami był, jak wynika z moich badań, mózgiem państwa w ostatniej dekadzie PRL. Miał wiele powodów do triumfu w III Rzeczypospolitej. Ale żebyśmy nie popadli w czarnowidztwo: całościowo przegrał, i to pomimo ogromnych zasobów, szatańskich sposobów walki."

A na koniec prawdziwe śledztwo dziennikarskie! "Super Express" ujawnia kim jest Pani Basia - pierwsza dama prezesa, której istnienie pokazał serial internetowy "Ucho prezesa". To Barbara Skrzypek. "Nieoceniona, zaufana. Tylko ona parzy prezesowi herbatę, dba, by podano mu ciepły obiad i ma ponoć prawo do sprzątania jego biurka." Jest szefem biura prezydialnego PiS, zarabia ok 5,5 ty zł miesięcznie. Do i z pracy wozi ją kierowca partyjnym samochodem - twierdzi tabloid. Rodzi się pytanie, dlaczego satyrycy i tabloidy właśnie teraz ujawniają, z kim prezes Kaczyński związany jest od 27 lat. Kto za tym stoi?