Komunikat w sprawie niefortunnego zdarzenia policja wydała w piątek, dzień po zdarzeniu, do którego doszło wieczorem.

Funkcjonariuszka przybyła do swojego kompleksu mieszkalnego w mundurze po zakończeniu służby tego dnia.

Władze twierdzą, że mundurowa wezwała posiłki, informując o strzelaninie. Przybyłym na miejsce funkcjonariuszom powiedziała, że była przekonana, iż mieszkanie, do którego weszła, należało do niej samej.

Postrzelony przez policjantkę mężczyzna został przewieziony do szpitala, ale zmarł z powodu poniesionych obrażeń.

Funkcjonariuszka, która pomyliła mieszkania, została wysłana na tymczasowy urlop do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego.

Władze nie poinformowały, w jaki sposób doszło do eskalacji zdarzenia i odmówiła komentarza, czy funkcjonariuszka wzięła 26-letniego sąsiada za intruza. - Nie mogę teraz przekazać tej informacji. Nie rozmawialiśmy z nią jeszcze i wciąż mamy dużo do zrobienia w tym dochodzeniu - powiedział sierżant Warren Mitchell, rzecznik policji w Dallas.