Według policji, świadkowie, którzy znajdowali się w miejscu niedzielnych ataków w północno-wschodniej dzielnicy Paryża, pomogli rozbroić i aresztować nożownika. Do zdarzenia doszło w pobliżu kina, na terenie rekreacyjnym, odwiedzanym zarówno przez paryżan, jak i turystów.
Niektórzy grający w petanque, gdy zobaczyli, co się dzieje, zaczęli rzucać ciężkimi metalowymi bulami w napastnika. Jeden z pocisków trafił napastnika w głowę. Chwilę później mężczyzna został aresztowany przez policjantów.
Na Twitterze francuski minister spraw wewnętrznych Gerard Collomb pochwalił "odwagę i reakcję" tych, którzy zainterweniowali.
Urzędnik sądowy, który chciał zachować anonimowość, ponieważ - jak podkreśla agencja Associated Press - nie pozwolono mu dyskutować publicznie o trwającym dochodzeniu, powiedział, że napastnik jest uważany za obywatela afgańskiego. Dodał, że na tym etapie śledztwa nie jest brany pod uwagę motyw terrorystyczny.
Paryska policja poinformowała, że cztery ofiary znajdują się w poważnym stanie, w tym jedna w stanie zagrożenia życia. Wśród rannych jest dwóch brytyjskich turystów.
Dowiedz się więcej: Atak nożownika w Paryżu. Siedem osób rannych