Atakujący również poniósł śmierć, ale nie jest jasne czy odebrał sobie życie, czy został zabity przez policję w Mercy Hospital w południowej części miasta - powiedział inspektor policji w Chicago, Eddie Johnson.
Według szpitala zmarłe to 38-letnia Tamara O'Neal, lekarka z izby przyjęć oraz 25-letnia Dayna Less, farmaceutka, która niedawno ukończyła uniwersytet Purdue University.
Zabity oficer został zidentyfikowany jako 28-letni Samuel Jimenez. Dołączył do departamentu policji w lutym 2017 roku i niedawno zakończył swój okres próbny - powiedział Johnson. Policja oświadczyła, że mężczyzna był żonaty i miał trójkę dzieci.
Tożsamość zabójcy nie została na razie upubliczniona.
Łańcuch zdarzeń, które doprowadziły do strzelaniny, rozpoczął się od kłótni na szpitalnym parkingu z udziałem napastnika i O'Neal - podała policja. Kiedy przyjaciel lekarki próbował interweniować, "napastnik podniósł koszulę i pokazał pistolet". Znajomy ów wbiegł do szpitala, by wezwać pomoc, a strzały padły kilka sekund później - pierwsza zginęła lekarka. Po tym, jak O'Neal upadła na ziemię, mężczyzna "stanął nad nią i postrzelił ją jeszcze trzy razy" - powiedział dziennikarzom świadek James Gray.
Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze, podejrzany strzelił w kierunku ich samochodu, a następnie wbiegł do szpitala. Policja rzuciła się w pościg. W centrum medycznym napastnik wdał się w wymianę ognia z mundurowymi i "zastrzelił biedną kobietę, która właśnie wysiadł z windy", zanim sam został zabity.
Mercy Hospital to pierwszy szpital w Chicago. Został założony w 1852 roku, kiedy grupa Sióstr Miłosierdzia przekształciła dom gościnny w placówkę medyczną. Podczas wojny secesyjnej szpital ratował zarówno żołnierzy Unii, jak i konfederackich jeńców wojennych.