Do gwałtu miało dojść w sobotę 1 lutego w jednej z kwater dla personelu sprzątającego na terenie należącym do ambasady Stanów Zjednoczonych. 2 lutego 25-latek został aresztowany, o czym teraz poinformowała miejscowa policja.

Ojcowie ofiary i domniemanego sprawcy pracują dla ambasady i mieszkają na jej terenie wraz z rodzinami. Podejrzany o gwałt nie jest pracownikiem placówki.

- Wyniki wstępnych badań potwierdzają, że dziewczynka została zgwałcona - powiedział agencji AFP Yogesh Kumar ze stołecznej policji. Podejrzany usłyszał zarzut dokonania gwałtu na osobie nieletniej, grozi mu kara śmierci.

Czytaj także:
Indie: Ofiara gwałtu podpalona w drodze do sądu

W wydanym oświadczeniu ambasada USA w stolicy Indii wyraziła "głębokie poruszenie" sprawą. - Współpracujemy z indyjskimi śledczymi. Składamy wyrazy współczucia i deklarujemy pełne wsparcie dla dziecka i jego rodziny - powiedział rzecznik placówki.

Według rządowych danych, w 2017 roku w Indiach zanotowano 33658 przypadków gwałtu. Oznacza to, że codziennie gwałcone są tam 92 kobiety. Najwięcej (ponad 4200) przypadków gwałtu zgłoszono służbom w 2017 r. w rządzonym przez partię premiera Narendry Modiego stanie Uttar Pradesh.

Zdaniem części organizacji pozarządowych, oficjalne statystyki są zaniżone i nie oddają skali problemu przestępstw na tle seksualnym w Indiach.