Wcześniej Sąd Najwyższy USA zezwolił na przeprowadzenie egzekucji. Skazani na śmierć więźniowie federalni odwoływali się od wyroku twierdząc, że śmierć przez podanie im "śmiertelnego zastrzyku" wypełnia znamiona "okrutnych i niezwykłych kar", które są zakazane na podstawie ósmej poprawki do Konstytucji USA.

Rzeczniczka Biura Więziennictwa USA Kristie Breshears poinformowała agencję Reutersa, że Daniel Lee został uznany za zmarłego o godzinie 8:07 czasu lokalnego.

Daniel Lee został skazany na śmierć za torturowanie i zabicie rodziny w stanie Arkansas. Wśród jego ofiar była 8-letnie dziewczynka.

Ciała Williama Fredericka Muellera, jego żony Nancy Ann Mueller i 8-letniej pasierbicy Sarah Elizabeth Powell znaleziono 5 miesięcy po zaginięciu. Zginęli od strzałów z broni palnej, a na głowach mieli plastikowe torby zaklejone taśmą. Napastnik obciążył ich ciała kamieniami i wrzucił do wody.

Lee do końca zaprzeczał oskarżeniom. - Popełniłem wiele błędów w życiu, ale nie jestem mordercą - tłumaczył. Jego ostatnie słowa to "zabijacie niewinnego człowieka".

Amerykański wymiar sprawiedliwości umożliwia sądzenie na dwóch poziomach - federalnym i stanowym. Niektóre przestępstwa - np. fałszowanie pieniędzy - są automatycznie sądzone przez sędziów federalnych.

Według statystyk, które przytacza AP, na szczeblu federalnym między 1988 a 2018 rokiem na śmierć skazano 78 osób, ale tylko trzy wyroki wykonano. Na egzekucję oczekuje obecnie 62 więźniów federalnych.