Reklama

USA: Czarnoskóry przywiązany do policyjnego konia. Pozywa miasto

Bezdomny czarnoskóry mężczyzna, który podczas zatrzymania został w kajdankach przywiązany do policyjnego konia, pozywa miasto Galveston o milion dolarów.

Aktualizacja: 12.10.2020 09:29 Publikacja: 12.10.2020 09:20

USA: Czarnoskóry przywiązany do policyjnego konia. Pozywa miasto

Foto: Twitter

3 sierpnia ubiegłego roku funkcjonariusze policji z Galveston, P. Brosch i A. Smith, zostali sfotografowani jak, jadąc na koniach, prowadzili za sobą na sznurku 43-letniego Donalda Neely'ego, skutego w kajdanki. Neely to Afroamerykanin, a zdjęcie wywołało powszechne skojarzenie z czasami niewolnictwa w USA, gdy w taki sposób transportowano niewolników.

W sprawie zachowania funkcjonariuszy nie prowadzono dochodzenia, a przedstawiciele policji przeprosili za to zdarzenie. 

Komendant policji w Galveston przyznał, że choć taka technika prowadzenia podejrzanego jest akceptowalna w niektórych przypadkach, to jednak w tej sytuacji funkcjonariusze wykazali się "złą oceną sytuacji".

Neely złożył w tej sprawie pozew. W jego ocenie całą sytuacja spowodowała "wstyd, upokorzenie i strach". "Neely czuł się tak, jakby był kiedyś wystawiony na pokaz jako niewolnik" - wyjaśniono.

Przekazano również, że mężczyzna był wystraszony, ponieważ jedne z koni zachowywał się niebezpiecznie. - Znamy historię. To niepokojące, że (funkcjonariusze - red.) uznali, że warto go potraktować tak, jak traktowali nas kiedyś - powiedziała w rozmowie z KTRK-TV jedna z krewnych mężczyzny.

Reklama
Reklama

ABC News informuje że Neely chce, aby jego sprawa została rozpatrzona przez ławę przysięgłych.

Przestępczość
Strzelanina w urzędzie w Czechach. Dwie osoby nie żyją, są ranni
Przestępczość
Jest pierwszy wyrok dla byłego prezydenta Korei. Nadal grozi mu śmierć
Przestępczość
Korupcja w czasie wojny. „Pomarańczowa księżniczka" Julia Tymoszenko na celowniku służb
Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama