Sprawca zaatakował dwóch pasażerów nożem, zadając im liczne ciosy. Obaj pokrzywdzeni są obywatelami Ukrainy. Z ranami kłutymi i ciętymi zostali przewiezieni do szpitala – poinformowała Komenda Stołeczna Policji. Do zdarzenia doszło w połowie października w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w w Warszawie.
Według ustaleń policjantów napaść miała związek z narodowością zaatakowanych mężczyzn.
Atak nożem na Bielanach. Policja przez wiele dni szukała podejrzanego
Sprawą zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego. Przez kolejne dni prowadzili czynności operacyjne, sprawdzali uzyskane informacje i weryfikowali kolejne ustalenia. Zgromadzony materiał pozwolił im ustalić, że poszukiwany przebywa na terenie kompleksu leśnego na warszawskich Bielanach.
Mężczyzna został zatrzymany w miniony weekend. Następnie przewieziono go do bielańskiej komendy, gdzie trafił do policyjnej celi.
Jak informował Onet, 30-latek miał ukrywać się w podziemnym kanale znajdującym się na terenie lasu.
30-latek ukrywał się i mieszkał na terenie kompleksu leśnego
Trzy zarzuty dla 30-latka. Policja wskazuje na recydywę
Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzanemu przedstawiono trzy zarzuty. Dwa dotyczą październikowego ataku na obywateli Ukrainy. Jak wyjaśniła podinsp. Elwira Kozłowska, obejmują one usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała na okres przekraczający siedem dni.
Policja przekazała również, że zarzucanych czynów dotyczących napaści mężczyzna miał dopuścić się w warunkach recydywy. Chodzi o popełnienie kolejnego przestępstwa w ciągu pięciu lat od odbycia co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwo.
Czytaj więcej
Po fali ataków z użyciem noży powraca postulat zaostrzenia przepisów. Prof. Tomasz Safjański, specjalista ds. bezpieczeństwa, opowiada się za zakaz...
Wcześniejszą karę 30-latek odbywał z przerwami od kwietnia 2021 r. do lutego 2023 r.
30-latek trafił do aresztu. Grozi mu do 20 lat więzienia
Trzeci zarzut przedstawiony 30-latkowi dotyczy kierowania gróźb karalnych wobec innego mężczyzny. Do tego zdarzenia miało dojść w sierpniu 2024 r. w jednym z lokali przy ulicy Szekspira. Według ustaleń śledczych groźby wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione.
Policjanci ustalili ponadto, że mężczyzna nie stawiał się na wezwania prokuratury w związku z tym postępowaniem.
Czytaj więcej
Zatrzymany na warszawskiej Woli 16-latek trzymał w domu m.in. maczety i przedmioty przypominające broń palną, miał też planować atak. Policja poinf...
Zarzucane mężczyźnie przestępstwa są zagrożone karą od trzech do 20 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 30-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.