Decyzja sądu oznacza kolejny etap trwającego od ponad dwóch dekad postępowania. 

Sąd Najwyższy USA zdecydował w sprawie oskarżonych o zamachy z 11 września

W poniedziałek 19 października Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odmówił rozpatrzenia wniosków złożonych przez Chalida Szejka Mohammeda oraz dwóch współoskarżonych w sprawie zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. Mężczyźni domagali się przywrócenia porozumień zawartych w 2024 r., które przewidywały odstąpienie od wymierzenia im kary śmierci w zamian za przyznanie się do winy.

Jak informuje agencja Reutera, sędziowie odmówili rozpatrzenia odwołań od orzeczenia sądu niższej instancji, który podtrzymał decyzję byłego sekretarza obrony USA Lloyda Austina o unieważnieniu porozumień. Federalny Sąd Apelacyjny dla Okręgu Kolumbii odrzucił wcześniej argumentację obrony, zgodnie z którą Austin, pełniący funkcję w administracji byłego prezydenta Joe Bidena, podjął decyzję zbyt późno.

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego jest kolejnym etapem postępowania prowadzonego przed amerykańskim sądem wojskowym. Sprawa oskarżonych, przetrzymywanych w więzieniu Guantanamo na Kubie, od ponad dwóch dekad pozostaje przedmiotem sporów prawnych, które wielokrotnie opóźniały jej zakończenie.

W sierpniu 2026 r. sędzia Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych wyznaczył termin procesu Mohammeda i jego współoskarżonych na czerwiec 2028 r.

Czytaj więcej

Sala Kryzysowa, 11 września 2001 r. „Właśnie tutaj walczymy”

Kim jest Chalid Szejk Mohammed? Oskarżono go o zorganizowanie zamachów z 11 września

Chalid Szejk Mohammed jest najbardziej znanym więźniem ośrodka Guantanamo, utworzonego w 2002 r. przez administrację ówczesnego prezydenta USA George'a W. Busha. Placówka powstała po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r. i miała służyć do przetrzymywania cudzoziemców podejrzewanych o terroryzm.

Mohammed jest oskarżony o zaplanowanie operacji polegającej na porwaniu samolotów pasażerskich i skierowaniu ich na World Trade Center w Nowym Jorku oraz siedzibę Pentagonu w Arlington w stanie Wirginia. W zamachach zginęło niemal trzy tysiące osób.

Oprócz Mohammeda porozumienia dotyczące przyznania się do winy zawarli również dwaj inni oskarżeni: Mustafa al-Hawsawi oraz Walid bin Atasz.

Czytaj więcej

25 lat od 11 września. Dzień, w którym pod dymem z WTC skończyła się era wolności

Porozumienie miało uchronić oskarżonych przed karą śmierci. Lloyd Austin je unieważnił

Porozumienia zawarte w 2024 r. zostały przedstawione i zaakceptowane przez amerykańskiego urzędnika nadzorującego działanie sądu wojskowego w Guantanamo, podlegającego Pentagonowi. Zakładały, że trzej oskarżeni przyznają się do winy, a w zamian nie zostanie wobec nich orzeczona kara śmierci.

Uzgodnienia wywołały jednak krytykę ze strony republikańskich członków Kongresu USA. Dwa dni po ich zatwierdzeniu ówczesny sekretarz obrony Lloyd Austin zdecydował o ich unieważnieniu.

Decyzja ta zapoczątkowała kolejny spór prawny. Sędzia wojskowy orzekł bowiem, że Austin nie miał uprawnień do unieważnienia zawartych porozumień. W grudniu 2024 r. stanowisko to podtrzymał amerykański Wojskowy Sąd Apelacyjny ds. Komisji Wojskowych (U.S. Court of Military Commission Review).

W następstwie tych rozstrzygnięć sędzia wyznaczył terminy przesłuchań, podczas których oskarżeni mieli formalnie przyznać się do winy.

Czytaj więcej

Dzień, który wstrząsnął światem

Sąd apelacyjny poparł decyzję Austina. Obrońcy zwrócili się do Sądu Najwyższego

Postępowanie zostało jednak wstrzymane przez Federalny Sąd Apelacyjny dla Okręgu Kolumbii. W lipcu 2025 r. trzyosobowy skład sędziowski tego sądu, stosunkiem głosów dwa do jednego, uznał, że decyzja Austina o unieważnieniu porozumień była zgodna z prawem.

W uzasadnieniu wskazano, że były sekretarz obrony „bezsprzecznie miał uprawnienia do wycofania się z porozumień”.

Obrońcy Mohammeda i al-Hawsawiego, wśród których znaleźli się również prawnicy Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (American Civil Liberties Union, ACLU), zwrócili się następnie do Sądu Najwyższego USA o rozpatrzenie sprawy. Argumentowali, że działania Austina naruszyły obowiązujące przepisy prawa wojskowego. Podkreślali również, że unieważnienie porozumień opóźniło możliwość ostatecznego zakończenia wieloletniego postępowania.

Jak wskazywali prawnicy, decyzja byłego sekretarza obrony „przedłużyła postępowanie, które dawało największą od ćwierćwiecza szansę na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy zamachów z 11 września”.

Sąd Najwyższy odmówił jednak rozpatrzenia odwołań, pozostawiając w mocy orzeczenie sądu apelacyjnego. Oznacza to, że porozumienia przewidujące odstąpienie od kary śmierci nie zostaną przywrócone na podstawie tych odwołań, a proces oskarżonych pozostaje zaplanowany na czerwiec 2028 r.