W poniedziałkowy poranek 19 października do 160 szkół w Irlandii Północnej dotarły groźby podłożenia materiałów wybuchowych. Groźby te, jak przekazał minister edukacji Paul Givan, nie są uznawane za wiarygodne. 

Alarmy bombowe w szkołach w Irlandii Północnej 

 – Dziś rano 160 szkół otrzymało groźby – jak się wydaje, ze strony islamistów – zapowiadające wprowadzenie w naszym kraju prawa szariatu. W wiadomościach stwierdzono również, że na terenie tych placówek znajdują się niebezpieczne ładunki, a całość podpisano słowami »Allah Akbar« – powiedział Givan, cytowany przez The Independent. 

Czytaj więcej

Fałszywe alarmy u Jarosława Kaczyńskiego i Sławomira Cenckiewicza. Zatrzymany m.in. słynny „bomber”

Jak poinformował Givan, sprawa została przekazana policji. Północnoirlandzkie organy odpowiedzialne za edukację prowadzą od rana pilne rozmowy z funkcjonariuszami.

Groźby ataków i wprowadzenia Szariatu. Minister edukacji: nie ma potrzeby zamykania szkół

– Na obecnym etapie zalecenie dla szkół jest takie, żeby nie traktować tego jako realnego zagrożenia. Rozumiem oczywiście, że sytuacja ta wywołała duży niepokój – stwierdził Givan. Północnoirlandzki minister edukacji wskazał, że część szkół po otrzymaniu tych gróźb kazała uczniom zostać w domu, co ocenił jako niepotrzebne zakłócenie nauczania. Zalecił jednocześnie szkołom skontaktowanie się z lokalnymi jednostkami policji. Jego zdaniem, dopóki na terenie placówki nie zostałby zidentyfikowany ewentualny obiekt budzący podejrzenia, nie ma powodów do dalszych kroków, w tym do zamykania placówek.

– Jestem ogromnie rozczarowany faktem, że niektóre szkoły musiały się zamknąć. Choć nie postrzegamy tej sytuacji jako realnego zagrożenia, z pewnością była ona uciążliwa i bardzo przykra – dodał Givan.

Czytaj więcej

Alert powietrzny na wschodzie Polski. Ewakuowano szkoły i urzędy