W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy Ihor M. zaatakował nożem pięć osób na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Jedną z tych osób był 65-letni ksiądz Stanisław Zbojnowicz, który zmarł w wyniku odniesionych ran. Cztery inne osoby zostały ranne. Sprawca ataku został zatrzymany i trafił do szpitala. Prokuratura ustala motyw i dokładny przebieg zdarzenia.

W sobotę – a więc dwa dni po tragicznym ataku – podczas mszy homilię wygłosił jeden z poszkodowanych, ksiądz Adrian. 

„Musimy przezwyciężyć to dobrem”. Wyjątkowy gest po tragedii

Jak powiedział podczas sobotniej homilii poszkodowany ksiądz Adrian, wybacza 31-letniemu Ihorowi M. Dodał, że mówi to też w imieniu zmarłego księdza Stanisława.

– I prosimy o modlitwę za nas. O modlitwę za księdza Stanisława – o pokój jego duszy. O zdrowie dla księdza Marka, który wciąż walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do swoich obowiązków i mógł tutaj dalej pracować – zaapelował duchowny, prosząc także o modlitwę za napastnika, aby „doznał łaski nawrócenia”. – Zło, które się wydarzyło tutaj w naszym opactwie, musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem – podkreślił ksiądz, cytowany przez Onet. Poprosił również zebranych wiernych, aby także przebaczyli 31-latkowi.

– Chciałbym też was prosić, abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca. [...] Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – powiedział ksiądz, cytowany przez Onet. – Dlatego proszę was, abyście nie odpowiadali złem za zło, abyście odpowiadali miłością, wsparciem i zrozumieniem. [...] Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali – dodał. 

Czytaj więcej

Atak nożownika w Jarosławiu. Prawnicy o szczególnej ochronie dla księży i zakonnic

Jak doszło do ataku w Klasztorze Sióstr Benedyktynek?

Według ustaleń śledczych, podejrzany o atak w nocy 23 września wjechał z Niemiec do Polski przez przejście drogowe w Świecku. Stamtąd udał się na przejście graniczne w Korczowej, gdzie chciał wjechać na teren Ukrainy. Granicy nie przekroczył, ponieważ jego pojazd nie miał obowiązkowego OC. Z Korczowej Ihor M. miał zostać przewieziony prywatnym samochodem do odległego o ponad 30 km Jarosławia na Podkarpaciu.

Na miejscu wszedł na teren Klasztoru Sióstr Benedyktynek. Zabrał nóż z klasztornej kuchni i zaatakował pięć osób: czterech mężczyzn i kobietę. Ksiądz, który próbował go powstrzymać, zmarł. Dwie ranne osoby w stanie ciężkim przebywają w szpitalu w Jarosławiu. Według informacji przekazanych przez prokuratorkę ich stan od piątku się nie pogorszył. Ranna kobieta przebywa w szpitalu w Przeworsku. Piąta z zaatakowanych osób opuściła szpital w Przemyślu w czwartek wieczorem.

Czytaj więcej

Atak nożownika w Jarosławiu. Sąd zdecydował o areszcie dla Ihora M.

Decyzja sądu i stan podejrzanego. „Ostra psychoza”

W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu zgodził się na tymczasowe aresztowanie Ukraińca podejrzanego o atak nożowniczy w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w tym mieście. Areszt Ihora M. ma być realizowany w warunkach szpitalnych. – W Sądzie Rejonowym w Jarosławiu zakończyło się posiedzenie, na którym sąd rozpoznawał wniosek Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec Ihora M. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowy areszt wobec podejrzanego na okres trzech miesięcy, tj. do 23 grudnia 2026 r. – przekazała dziennikarzom prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Jak informuje Wirtualna Polska, Ihor M. nie stawił się na posiedzeniu sądu, ponieważ przebywa w szpitalu – jest w ostrej psychozie. Ma pozostać pod opieką lekarzy także na czas aresztowania. Prokuratorka nie podała, gdzie dokładnie trafi podejrzany, lecz zapewniła, że będzie to placówka medyczna dysponująca oddziałem o wzmocnionym zabezpieczeniu.