Według rozmówców Ukraińskiej Prawdy ciało kobiety znaleziono w ziemi pod Kijowem około godz. 23. Źródła serwisu przekazały, że niedoszła sprawczyni zamachu została zastrzelona. Poinformowały również, że kobieta przebywała poza granicami Ukrainy od 22 marca 2025 r. do 1 lipca.
Kobieta podejrzana o zabójstwo ukraińskiego oligarchy nie żyje. W sprawie zatrzymano oficera ukraińskiego wywiadu
Inne źródło portalu w organach ścigania powiadomiło, że w tej sprawie zatrzymano już dwóch podejrzanych. Jednym z nich jest czynny oficer Głównego Zarządu Wywiadu (HUR), czyli wywiadu wojskowego, a drugim – były pracownik organów ścigania.
Czytaj więcej
Organy śledcze w Monako zidentyfikowały osobę podejrzaną o dokonanie zamachu bombowego 29 czerwca, w którym ciężko ranne zostały trzy osoby, w tym...
3 lipca monakijska prokuratura podała, że główną podejrzaną w sprawie wybuchu bomby przed jednym z domów w Monako jest obywatelka Ukrainy. Interpol wydał za nią czerwoną notę, z której wynika, że chodzi o 39-letnią Anastasiję Berezowską.
Czerwona nota Interpolu wydana za podejrzaną o zamach na oligarchę
W opisie czerwonej noty, opublikowanej 3 lipca na stronie internetowej Interpolu, zaznaczono, że Berezowska, urodzona w Ukrainie 26 czerwca 1987 r., jest ścigana za próbę zabójstwa dokonaną „w ramach zorganizowanej grupy przestępczej poprzez umieszczenie ładunku wybuchowego na drodze publicznej”.
Osoba nosząca ciemny kapelusz płócienny, podkoszulek i jasne spodnie podłożyła ładunek wybuchowy przed domem urodzonego w Ukrainie oligarchy Wadyma Jermołajewa. Do tego zdarzenia doszło w północno-wschodniej części Monako – przekazały wcześniej media.
Zamach na ukraińskiego oligarchę w Monako. Kobieta, z którą się spotykał, straciła obie nogi
Jermołajew, biznesmen działający m.in. w branży nieruchomości i rolno-spożywczej, został w grudniu 2023 r. objęty ukraińskimi sankcjami za kontynuowanie działalności na okupowanym przez Rosję Krymie.
Francuska stacja BFM podała, że Berezowska śledziła rodzinę Jermołajewa i obserwowała jego dom. Później podłożyła przed drzwiami domu ładunek wybuchowy i zdetonowała go zdalnie w chwili, gdy do środka wchodziły trzy osoby. Według mediów był to oligarcha, kobieta, z którą się spotykał, i jego syn. Jak podała francuska telewizja, ranny Jermołajew trafił do szpitala, podobnie jak towarzysząca mu kobieta, której trzeba było amputować obie nogi. Obrażeń doznał też syn oligarchy, który trafił do szpitala w Nicei w stanie poważnym, ale stabilnym.