Przed tygodniem dwa myśliwce KF-16 przypadkowo zrzuciły osiem bomb lotniczych MK-82 poza poligonem w rejonie Pocheon, na którym odbywały się ćwiczenia amerykańskiej i południowokoreańskiej armii w czasie których używano ostrej amunicji.

Korea Południowa: Piloci popełnili błąd, 29 osób jest rannych

W wyniku przypadkowego zbombardowania południowokoreańskiej wioski przez pilotów myśliwców rannych zostało co najmniej 29 osób. Bombardowanie wywołało też poważne zniszczenia.

Śledczy z Ministerstwa Obrony prowadzący dochodzenie w tej sprawie potwierdzili, że piloci popełnili błędy wprowadzając koordynaty do systemów myśliwców, które „bezpośrednio przyczyniły się” do incydentu.

Czytaj więcej

Korea Płn. wystrzeliła rakiety. Kim Dzong Un chce gotowości do użycia broni atomowej

Piloci zostali oskarżeni o dopuszczenie się zaniedbań o znamionach przestępstwa, których następstwem była utrata zdrowia przez poszkodowanych. Śledztwo ws. incydentu nadal trwa. 

Wioska, którą zbombardowali piloci, znajduje się w pobliżu granicy z Korea Północną.

W rejonie miasta Pocheon znajduje się kilka poligonów wojskowych wykorzystywanych przez armię Korei Południowej i USA. Mieszkańcy od lat skarżyli się na zagrożenie związane z pojawianiem się w rejonie licznych jednostek wojskowych.

Piloci, którzy przypadkowo zbombardowali wioskę, zostali już uziemieni, a proces certyfikowania ich do odbywania lotów bojowych jest poddawany audytowi.

Szef sztabu Południowokoreańskich Sił Powietrznych przeprosił za incydent i zapowiedział, że Siły Powietrzne dokonają przeglądu obowiązujących w nich procedur, tak aby incydenty takie nie zdarzały się w przeszłości.

Korea Północna: Wspólne ćwiczenia wojskowe USA i Korei Południowej mogą wywołać wojnę

Tymczasem Korea Północna, która od dawna protestuje przeciwko organizowaniu wspólnych ćwiczeń wojskowych przez armię USA i Korei Południowej oświadczyła, że incydent dowodzi jak duże jest ryzyko, że takie ćwiczenia wywołają konflikt zbrojny. Pjongjang zwraca uwagę, że bomby lotnicze zrzucone przez południowokoreańskich pilotów, mogły spaść po północnokoreańskiej stronie granicy.