W nocy z wtorku na środę mieszkańcy osiedla poinformowali policje o płonącym na przystanku mężczyźnie. Mimo szybkiego pojawienia się na miejscu straży pożarnej i pogotowia ofiary nie udało się uratować.
Po przesłuchaniu świadków i zapoznaniu się z nagraniami z monitoringu policjanci zatrzymali 33-letniego mieszkańca łodzi.
Czytaj więcej
Policjanci z Mosiny zatrzymali mężczyznę, który po kłótni z grupą znajomych, próbował przejechać samochodem pięć osób. 29-latkowi grozi dożywocie.
W chwili zatrzymania był pijany, miał 1,7 promila alkoholu we krwi, zachowywał się agresywnie, ale policjantom udało się go obezwładnić. O dalszym jego losie i zarzutach zadecyduje prokuratura Rejonowa Łódź – Śródmieście.
Podpalenie na przystanku. Sprawca obserwował akcję ratunkową
Z przesłuchań świadków, szczególnie wracających do akademika studentów, wynika, że podczas akcji ratunkowej w okolicy przez dłuższy czas wałęsał się mężczyzna, obserwujący pracą służb. Potem spokojnie odjechał komunikacją miejską.
Nie ma wątpliwości, że mężczyzna na przystanku został podpalony - świadczą o tym nagrania z monitoringu. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci było działanie wysokiej temperatury i płomieni.
Czytaj więcej
Zabójstwo policjantów we Wrocławiu. Trzem policjantom z pierwszego konwoju, którzy zatrzymywali Maksymiliana F., postawiono zarzuty.
Nie ustalono jeszcze tożsamości ofiary. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w jej ustaleniu.
Podpalenie mężczyzny. Zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem
Na obecnym etapie postępowania wszystko wskazuje na to, że sprawca usłyszy zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
- Zbrodnia ta zagrożona jest karą pozbawienia wolności w wymiarze nie niższym niż lat 15 z dożywociem włącznie - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Łodzi, cytowany przez "Dziennik Łódzki".