Północnokoreańska państwowa agencja prasowa KCNA podała, że King został wydalony z kraju po przyznaniu się do nielegalnego wjazdu do Korei Północnej. Amerykański żołnierz tłumaczył, że był "rozczarowany nierównym społeczeństwem amerykańskim".
Urzędnik USA powiedział agencji Reutera, że King przebywa w amerykańskim areszcie po tym, jak został wydalony przez Koreę Północną do Chin.
Travis King liczył na azyl w Korei Północnej
Decyzja o wydaleniu Amerykanina z Korei Północnej zapadła po dochodzeniu w sprawie lipcowego przekroczenia granicy przez Kinga. W zeszłym miesiącu agencja KCNA poinformowała, że ustalono iż żołnierz chciał schronić się w Korei Północnej lub w innym kraju z powodu złego traktowania i dyskryminacji rasowej w armii.
"King przyznał, że nielegalnie wtargnął na terytorium KRLD, ponieważ miał złe odczucia wobec nieludzkiego znęcania się i dyskryminacji rasowej w armii amerykańskiej i był rozczarowany nierównościami w społeczeństwie amerykańskim" - podała KCNA.
Czytaj więcej
Travis King, szeregowy amerykańskiej armii, który uciekł do Korei Północnej podczas zwiedzania strefy zdemilitaryzowanej między Koreami jako człone...
Władze Korei Północnej podjęły decyzję o wydaleniu Kinga zgodnie z prawem krajowym, podała KCNA, ale nie sprecyzowano, w jaki sposób, kiedy ani dokąd zostanie wydalony.
King zaciągnął się do armii w styczniu 2021 roku. W ostatnim czasie służył w siłach amerykańskich stacjonujących w Korei Południowej. W czasie służby w Korei wszedł jednak w konflikt z prawem - został uznany winnym napaści i niszczenia mienia publicznego, za uszkodzenie policyjnego samochodu w czasie wygłaszania tyrady przeciw Koreańczykom. Miał zostać wydalony do USA, gdzie czekały go dalsze konsekwencje prawne.
King, po wyjściu z wojskowego aresztu, został przewieziony na lotnisko, skąd miał wrócić samolotem do USA. Udało mu się jednak uciec i dołączyć do wycieczki zwiedzającej strefę zdemilitaryzowaną między Koreami.