Uniwersytecka policja podała na Twitterze, że strzały rozległy się w dwóch miejscach - obok jednego z akademików i obok obiektu sportowego.
"Jest wiele informacji o rannych" - informuje uniwersytecka policja. Część rannych przetransportowano do szpitala. Po ponad dwóch godzinach od strzelaniny poinformowano, że na terenie kampusu zginęły trzy osoby.
Czytaj więcej
Piętnastolatek, który otworzył wczoraj ogień w Oxford High School i zabił 4 osoby, usłyszy m.in. cztery zarzuty morderstwa 1. stopnia. Będzie sądz...
Policja i władze miasteczka uniwersyteckiego East Lansing podawały, że sprawca strzelaniny, niski, czarnoskóry mężczyzna noszący maskę. Po ponad dwóch godzinach od pojawienia się informacji o strzelaninie policja podała, że sprawca nie żyje - miał zginąć w wyniku obrażeń, które zadał sobie z broni palnej.
Na konferencji prasowej lokalna policja poinformowała, że rannych zostało co najmniej pięć osób, a niektóre mają obrażenia zagrażające życiu.
Studenci, pracownicy i mieszkańcy domów znajdujących się w pobliżu kampusu byli wzywani przez władze, by nie opuszczali bezpiecznych miejsc, w których się znajdują w czasie, gdy policja szuka sprawcy strzelaniny.
Na kampusie w East Lansing przebywa ok. 50 tysięcy studentów. Policja uniwersytecka podała, że wszystkie zajęcia uniwersyteckie i aktywności na kampusie zaplanowane na najbliższe 48 godzin zostały odwołane.
Gubernator Michigan, Gretchen Whitmer, napisała na Twitterze, że poinformowano ją o szczegółach dotyczących strzelaniny w East Lansing.
30 listopada 2021 roku, w liceum w hrabstwie Oakland, ok. 100 km na wschód od East Lansing, 15-letni uczeń otworzył ogień z broni półautomatycznej zabijając czterech uczniów swojej klasy i raniąc sześciu kolejnych oraz nauczyciela - przypomina Reuters.