Reklama

Tysiące osób z fałszywymi dokumentami na granicy Polski

Prawie 3 tysiące osób z podrobionymi dokumentami chciało w ubiegłym roku wjechać do Polski.

Aktualizacja: 27.04.2016 08:57 Publikacja: 26.04.2016 19:23

Tysiące osób z fałszywymi dokumentami na granicy Polski

Foto: materiały prasowe, Vitaliy Hrabar

Coraz więcej cudzoziemców próbuje wjechać do Polski na fałszywych lub wyłudzonych dokumentach. Przeważającą większość stanowią wyposażeni w budzące wątpliwości wizy Ukraińcy. Jednak pojawiają się także lewe paszporty – ponad 100 ujawnili w zeszłym roku pogranicznicy. Na szczęście polskie dokumenty są dobrze zabezpieczone, więc ich podróbki są sporadyczne, a jeśli już, to nieudolne.

– W 2015 r. fałszywe, a więc przerobione, podrobione dokumenty, czyli zarówno wizy, stemple, jak i paszporty oraz dowody osobiste, ujawniliśmy u ponad 2,7 tys. osób – mówi „Rzeczpospolitej" Agnieszka Golias, rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej.

Z masy dokumentów, jakie kontrolują pogranicznicy, wyłowiono 2117 lewych wiz, 401 fałszywych stempli, 106 paszportów i 90 dowodów osobistych, ponadto 58 dokumentów pobytowych i 17 innych.

Jak wyjaśnia Agnieszka Golias, chodzi o dokumenty przerobione, podrobione, wyłudzone, a także oryginalne, tyle że należące do innej osoby.

Ile wśród ponad setki podrobionych paszportów było wystawionych przez kraje strefy Schengen – nie wiadomo. Dane SG mówią o „obywatelach państw trzecich" złapanych z fałszywkami.

Reklama
Reklama

Dominują wyłudzone wizy, którymi posługiwali się cudzoziemcy – tych w ubiegłym roku pogranicznicy ujawnili blisko 2,1 tys. (z czego ponad 95 proc. to wizy wyłudzane na podstawie tzw. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy na terytorium Polski). To znaczący wzrost, bo w 2014 r. takich przypadków było 1,4 tys., a w 2013 r. – 1,3 tys.

Takie wizy posiadali głównie Ukraińcy, wykorzystując je jako sposób na dostanie się do naszego kraju w celach zarobkowych. Kolejni z lewymi wizami to Białorusini i przybysze z Mołdowy.

Zdarza się, że zatrzymani obcokrajowcy mają paszporty oryginalne, tyle że cudze.

– Tak jak 21-letnia Ukrainka, która podczas kontroli posłużyła się paszportem trzynastoletniej córki swojego znajomego – mówi jeden z pograniczników.

Podrobionych paszportów czy dowodów, z którymi wpadają cudzoziemcy, jest nieporównanie mniej.

Na lotnisku w Modlinie w lutym 2016 r. wpadł 34-letni Gruzin, który miał bułgarski dowód osobisty i prawo jazdy. Okazały się przerobione na wzór oryginalnych. Z kolei pod koniec 2015 r. na Okęciu zatrzymano dwóch Albańczyków próbujących na „lewych" dokumentach wylecieć na Wyspy.

Reklama
Reklama

Dużo rzadziej z podróbkami wpadają cudzoziemcy z bardziej egzotycznych krajów, np. Afganistanu, Syrii czy krajów Afryki – chociaż problem dotyczy także ich.

Jak w grudniu 2015 r. pisała „Rzeczpospolita", w grupie Erytrejczyków, którzy przybyli do Polski, była 49-latka, która trafiła do naszego kraju przez Sudan i Arabię Saudyjską, a chciała zamieszkać w Szwecji. Naszemu reporterowi wyznała, że wiza, którą za niemałe pieniądze kupiła od pośrednika w Arabii Saudyjskiej, jest wydana przez Polskę.

Zalew różnego rodzaju podróbek zauważają też pracownicy Urzędu do spraw Cudzoziemców.

– Dość często spotykamy się z fałszywymi dokumentami przedstawianymi przez cudzoziemców składających w Polsce wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej: statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej – potwierdza „Rzeczpospolitej" Jakub Dudziak, rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców. – Z naszych danych wynika, że sfałszowane dokumenty pochodzą m.in. z Rosji (Czeczenii), Afganistanu, Pakistanu, Somalii, Nigerii, Bangladeszu, Iranu czy Turcji – dodaje.

Na podrobione materiały – jak mówi rzecznik – pracownicy Urzędu natrafiają podczas postępowania weryfikującego dokumenty, które mają potwierdzić historię danej osoby, a zwłaszcza fakty mogące świadczyć o prześladowaniach w ojczyźnie. Są to np. świadectwa szkolne czy legitymacje partyjne. Urząd skrupulatnie je sprawdza, współpracując w tym zakresie ze służbami i placówkami dyplomatycznymi.

Kryzys migracyjny w Europie i fala uchodźców pociągnęły za sobą zainteresowanie dokumentami umożliwiającymi wjazd do krajów Unii Europejskiej. W lewe papiery nielegalnych imigrantów zaopatrują międzynarodowe gangi przemytników. Na przykład w grudniu 2015 r. policja w Rio de Janeiro rozbiła grupę, która dostarczała sfałszowane brazylijskie dokumenty dla Syryjczyków. Fałszywki mieli niektórzy zamachowcy w Paryżu.

Reklama
Reklama

Łakomym kąskiem są też polskie dokumenty. Ale ze względu na poziom i liczbę zabezpieczeń wątpliwe jest, by przybyło amatorów ich fałszowania, w grę może raczej wchodzić ich kupowanie. Jednak cudzoziemiec z polskim paszportem szybko zostałby wyłowiony.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama