Czwartek był drugim dzień procesu Griner, przetrzymywanej od 4 miesięcy w areszcie. Proces toczy się w mieście Chimki w obwodzie moskiewskim.

Koszykarka, gwiazda WNBA, została zatrzymana w lutym na lotnisku Szeremietiewo. W jej bagażach znaleziono e-papierosy z zakazanym w Rosji olejkiem haszyszowym.

Proces zaczął się w piątek. Dzisiaj, w drugim dniu, koszykarka przyznała się do winy.

Oświadczyła, że nie miała zamiaru przemycać do Rosji zakazanych środków, a  papierosy z zakazaną substancją spakowała przez pomyłkę. Poprosiła także sąd o litość. Grozi jej do 10 lat więzienia.

Naatsepna rozprawa odbędzie się 14 lipca.

Czytaj więcej

Zatrzymana w Rosji koszykarka apeluje do prezydenta Bidena o pomoc

Nie oczekuje się, że ten ruch zakończy w najbliższym czasie jej proces. Nawet w przypadku przyznania się do winy w rosyjskich sądach karnych, sędzia będzie nadal analizował akta i może to trwać tygodniami lub miesiącami.

Zarówno urzędnicy amerykańscy, jak i rosyjscy eksperci opisali proces w sprawie zarzutów o przemyt narkotyków jako „teatr”, a wyrok skazujący uznano za przesądzony.

Ich zdaniem przyznanie się do winy Griner ma być strategią mającą na celu ułatwienie wymiany więźniów, która mogłaby sprowadzić koszykarkę do USA, ale też sygnałem, że nie ma mowy, aby została uniewinniona.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Griner kilka dni temu wysłała list do prezydenta Joe Bidena, z prośbą o interwencję w jej sprawie. Rzeczniczka Białego Domu potwierdziła, że prezydent jej już po jego lekturze i sprawa jest dla niego priorytetowa.

Brittney Griner w sezonie rozgrywek WNBA jet zawodniczką Phoenix Mercury. Poza sezonem grała w rosyjskim UMMC Jekaterynburg.