Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W 2014 r. w naszym parlamencie Petro Poroszenko prosił o wybaczenie słowami polskich biskupów. Nawet takiego gestu nie uznano w Warszawie za wystarczający.
W ubiegły piątek w stolicy aresztowało dyrektora Państwowej Służby Fiskalnej Romana Nasirowa. Służba ta w 2014 roku zastąpiła zlikwidowane Ministerstwo Dochodów i Opłat. Były szef tego nieistniejącego resortu, podobnie jak były prezydent Wiktor Janukowycz, uciekł po rewolucji do Rosji i przez ukraiński wymiar sprawiedliwości jest oskarżany o defraudacje miliardów z budżetu.
W tym przypadku też chodzi o miliardy, ale bohaterami afery już nie są współpracownicy zbiegłego prezydenta, tylko obecnego. Nasirow na stanowisko głównego poborcy podatkowego został mianowany w 2015 roku z ramienia Bloku Petra Poroszenki. Według Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) miał narazić budżet państwa na straty około 2 mld hrywien (równowartość 300 mln złotych).
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: