Kilka godzin później pracownicy MPK mówili, że szybę mógł wybić kamień odbity od kół innego samochodu.
Autobus linii 95 został uszkodzony w sobotę, po południu, niedaleko skrzyżowania Przybyszewskiego z Engeströma.
Miejskie służby zgłoszenie dostały po godz. 13. Uszkodzona została szyba z przodu autobusu. Na szczęście nikt z podróżujących miejskim pojazdem nie został ranny, ale niewiele brakowało, by doszło do tragedii.
- Prawdopodobnie ktoś strzelał z broni pneumatycznej. Próbujemy ustalić, kto – informował podkom. Maciej Święcichowski, z wielkopolskiej policji. Na miejscu pojawili się policjanci z wydziału kryminalnego z poznańskich Jeżyc.
Pojazd został poddany oględzinom techników kryminalistyki i balistyka z komendy wojewódzkiej. - Badamy okoliczności zdarzenia. Zabezpieczyliśmy nagrania z monitoringu – dodał policjant
Wieczorem przedstawiciele poznańskiego MPK podwali inną niż ostrzelanie przyczynę uszkodzenia pojazdu.
- Zbita szyba to efekt uderzenia kamieniem spod koła innego pojazdu. Wykluczamy wystrzał z broni pneumatycznej – powiedział lokalnemu „Głosowi Wielkopolskiemu" pracownik poznańskiego MPK.
To nie pierwsza taka sprawa w stolicy Wielkopolski. W tej części Poznania autobusy ostrzelano cztery lata temu. Rok temu mężczyzna strzelał z wiatrówki do ludzi. W maju "snajper z Jeżyć" został prawomocnie skazany na trzy lata i 10 miesięcy więzienia.