W sprawie zatrzymane zostały łącznie 44 osoby, zlikwidowano trzy laboratoria metamfetaminy oraz plantację marihuany. To plon wielomiesięcznych, międzynarodowych działań Centralnego Biura Śledczego Policji oraz funkcjonariuszy kilku innych służb. Przy współpracy z pogranicznikami z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, służbami z Czech, Słowacji, Ukrainy oraz Europolu policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się produkcją i handlem narkotykami.
- Jej członkowie są podejrzani o wyprowadzanie leków z legalnego obrotu, odzyskiwanie z nich pseudoefedryny oraz produkcję metamfetaminy – mówi Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP).

W Polsce śledztwo w tej sprawie nadzoruje Podkarpacki Wydział Zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.

Policjanci z rzeszowskiego zarządu CBŚP i pogranicznicy na trop procederu wpadli w ubiegłym roku. Z ich ustaleń wynikało, że na terenie Polski, Ukrainy, Słowacji oraz Czech działa szajka, która w dość niecodzienny sposób zdobywa substancję do wytworzenia groźnego narkotyku. Dzięki działaniom operacyjnym i procesowym, a także międzynarodowej współpracy, śledczy ustalili, że proceder rozpoczynał się w Przemyślu na Podkarpaciu – tam z legalnego obrotu przestępcy pozyskiwali leki zawierające pseudoefedrynę.

- Medykamenty były wyprowadzane z aptek i punktów aptecznych. Na każdym paragonie widniała transakcja sprzedaży jednego opakowania leku, jednak w rzeczywistości środki były odbierane w hurtowych ilościach przez „kurierów” – tłumaczy Iwona Jurkiewicz. – Jednorazowo mogło to dotyczyć nawet kilkudziesięciu tysięcy opakowań – zaznacza.

Następnie tabletki były blistrowane, czyli oddzielane od opakowań - działo się to na terenie Polski oraz Słowacji. Później dostarczano je do kilku laboratoriów wytwarzających metamfetaminę.
Do pierwszych zatrzymań doszło w czerwcu tego roku na Ukrainie, gdzie funkcjonariusze tamtejszego SBU (Służby Bezpieczeństwa Ukrainy) dzięki informacjom z przemyskiego CBŚP, zlikwidowali laboratorium metamfetaminy i zatrzymali sześć osób.

W tym tygodniu operacja rozbijania gangu została przeprowadzona na terenie Polski, Czech i Słowacji. Policjanci rzeszowskiego CBŚP, pogranicznicy i służby sąsiednich państw w szczegółach rozpisali przebieg działań.

W efekcie zakrojonej na szeroką skalę akcji z udziałem również służb czeskich i słowackich śledczy zlikwidowali w Czechach dwie wytwórnie metamfetaminy oraz plantację marihuany, i zatrzymali osiem osób, podejrzanych o organizowanie przestępczego procederu i produkcję środków odurzających. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli kilkaset tysięcy euro.

Kolejnych siedmiu członków grupy zajmujących się obrotem prekursorami i narkotykami wpadło na terenie Słowacji. Tam też miejscowa policja przejęła chemikalia służące do produkcji metamfetaminy, oraz kilkadziesiąt kilogramów wyblistrowanych tabletek.

Działania w kraju trwały kilka dni, i w ich efekcie zatrzymano 23 osoby, z których większość – bo 19 trafiło do aresztu. W proceder byli zamieszani także właściciele aptek.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Zabezpieczonych zostało ponad 200 tysięcy opakowań leków i 100 kilogramów samych tabletek. Ponadto śledczy zabezpieczyli 1,2 mln zł w gotówce i samochody warte około 400 tys. zł – wylicza Iwona Jurkiewicz. Prokurator również zablokował konta bankowe podejrzanych na ok. 5 mln zł.
W kraju w operację rozbijania gangu było policjantów wspierali wsparli także m.in. funkcjonariusze CBŚP z Warszawy i Katowic, a także antyterroryści i funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie, oraz z Delegatury ABW w tym mieście.

Obecne aresztowania nie kończą sprawy – możliwe są kolejne zatrzymania.