W mediach społecznościowych pojawiły się drastyczne zdjęcia, na których widać podziurawione od kul policyjne samochody. Niektórzy funkcjonariusze wciąż znajdowali się w pojazdach, inni leżeli wzdłuż ulicy.

- Konwój został zaatakowany w biały dzień przez członków gangu w rejonie Llano Grande, gdy patrolował okolicę - powiedział Rodrigo Martinez-Celis, minister bezpieczeństwa stanu Meksyk.

Ośmiu z zabitych funkcjonariuszy było policjantami stanowymi, a pięciu innych było policjantami przypisanymi do prokuratury stanowej.

Do ataku doszło na południowy zachód od miasta Meksyk i około 64 km na południe od miasta Toluca.

- Ten atak jest zniewagą dla kraju. Odpowiemy z całą siłą i wsparciem prawa - zapowiedział minister. 

Meksykańska Gwardia Narodowa wysłała policję i siły zbrojne, by znaleźć napastniku. Operacja prowadzona jest z lądu i powietrza.