Prokurator z Queens Richard Brown przyznał, że sprawa jest nietypowa i dość pogmatwana, ale wszystko mogło skończyć się tragicznie dla mieszkanki Queens, której jedyną winą było to, że "wygląda podobnie jak oskarżona".
Nasyrowa została aresztowana w marcu 2017 roku. Kobieta zaprzecza, jakoby zmuszała ofiarę do jedzenia zawierającego środki nasenne sernika.
W sierpniu 2016 roku Nasyrowa odwiedziła w Queens 35-letnią kobietę, przynosząc ze sobą sernik - relacjonował Brown. Obie kobiety - jak mówił prokurator - były do siebie fizycznie podobne, obie też mówiły po rosyjsku.
- Kiedy ofiara zjadła sernik poczuła się źle i upadła na ziemię - relacjonował Brown.
Następnego dnia 35-latkę odnalazł jej przyjaciel. - Kobieta była nieprzytomna, ubrana tylko w bieliznę, a wokół jej ciała rozsypane były pigułki, tak jakby podjęła próbę samobójczą - mówił Brown.
35-latka trafiła do szpitala gdzie wróciła do zdrowia. Po powrocie do domu zorientowała się jednak, że nie ma paszportu, pieniędzy, złotego pierścionka i identyfikatora, którego używała by dostać się do pracy.
Funkcjonariusze policji zbadali resztki sernika i potwierdzili, że zawierał on silny środek usypiający.
Nasyrowa była już oskarżona w Rosji o otrucie i zamordowanie kobiety. Przed procesem uciekła do USA.
Jeśli zostanie uznana winną próby zabójstwa 35-latki grozi jej 25 lat więzienia.