Kiedy napastnik otworzył ogień, w supermarkecie wybuchła panika. Personel i klienci zaczęli uciekać, niektórzy chowali się w sklepowych lodówkach.
Jedna z 12 rannych osób przeszła operacje, jedna znajduje się na oddziale intensywnej terapii.
Do strzelaniny doszło w Collierville. Collierville to miasto zamieszkiwane przez ok. 50 tysięcy osób, oddalone od Memphis o ok. 50 km.
Policja miała pojawić się na miejscu strzelaniny niemal natychmiast po otwarciu ognia w sklepie sieci Kroger.
WREG-TV podaje, że napastnik był pracownikiem, którego w czwartek zwolniono z pracy
- Znajdowaliśmy ludzi chowających się w lodówkach i zamkniętych w biurach. Robili to, czego ich nauczono: uciekaj, chowaj się, walcz - mówił komendant policji, Dale Lane.
Komendant Lane nazwał strzelaninę w sklepie "najstraszniejszym incydentem, który wydarzył się w historii Collierville".
Czytaj więcej
Dwoje dzieci z Florydy uciekło z domu opieki, włamało się budynku i wdało się w strzelaninę z funkcjonariuszami policji, którzy zostali wezwani na...
Policja nie podaje na razie informacji o sprawcy strzelaniny. Obecnie policjanci sprawdzają, czy w ataku nikt mu nie pomagał. Komendant podkreślił, że jak na razie nic nie wskazuje na to, aby atak miał podłoże terrorystyczne.
WREG-TV podaje, że napastnik był pracownikiem, którego w czwartek zwolniono z pracy.
W momencie ataku w sklepie było 44 pracowników i nieokreślona liczba klientów.