Policja zidentyfikowała podejrzanego, który groził, że zdetonuje ładunek wybuchowy. Motywy działania mężczyzny nie są znane.
Incydent rozpoczął się około godziny 9:15 czasu lokalnego. Kierowca poruszający się czarnym pickupem wjechał na chodnik przez Biblioteką Kongresu.
Mężczyzna komunikował się z funkcjonariuszami za pomocą tablicy magnetycznej, którą miał przy sobie.
Według nieoficjalnych informacji napastnik domagał się ustąpienia prezydenta Joe Bidena.
Kilku funkcjonariuszy organów ścigania poinformowało, że nie widzieli w samochodzie niczego, co przypominałoby ładunek wybuchowy. Obawy były oparte wyłącznie na twierdzeniach kierowcy.
Z relacji policji wynikało, że mężczyzna trzymał w ręku coś, co może być detonatorem.
Biblioteka Kongresu znajduje się po drugiej stronie ulicy od Sądu Najwyższego i jedną przecznicę od Kapitolu. Izba i Senat mają obecnie przerwę w obradach, więc większość członków i personelu nie przebywa w budynku.