Dodatkowo w akcie oskarżenia mowa o udziale w grupie o charakterze zbrojnym oraz planowaniu działań terrorystycznych na dużą skalę. Warto też przypomnieć, iż w dwudniowych starciach na północy Macedonii, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Kosowem, zginęło także 10 policjantów a 50 zostało rannych.

W połowie maja 2015 roku sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że konieczne jest"przeprowadzenie transparentnego śledztwa”, by wykazać, co konkretnie stało się w Kumanowie i jak doszło do strzelaniny. W Macedonii ogłoszono wówczas dwudniową żałobę po zabitych policjantach.

Do starcia doszło prawie trzy tygodnie po tym, jak 21 kwietnia około czterdziestu uzbrojonych ludzi z Kosowa, przejęło na kilka godzin kontrolę nad posterunkiem policyjnym na granicy kosowsko-macedońskiej. Kosowscy terroryści ogłosili wtedy, że domagają się ustanowienia państwa albańskiego na terytorium Macedonii.

Najprawdopodobniej ta sama grupa spowodowała eksplozje w pobliżu dwóch posterunków policji w miastach Tetowie i właśnie Kumanowo w dniu 9 grudnia 2014 roku. Co ciekawe, w kwietniu albańska bojówka dopuściła się nawet ataku na macedoński parlament. Wybuch przypominał atak z 28 października 2014 roku, kiedy to dwa pociski uszkodziły dach i ściany budynku rządowego.

Wszystkie incydenty mogły mieć związek z niezadowoleniem z realizacji porozumienia ochrydzkiego zawartego w 2001 roku i kończącego konflikt zbrojny między albańskimi bojówkami, i macedońskimi siłami bezpieczeństwa.

Oskarżonym grozi nawet dożywocie.